Chcą dużych zmian w prawie łowieckim. Potrzeba 100 tys. podpisów. „Człowiek ma być poza celownikiem”

Fot. Depositphotos

Do Sejmu trafiła obywatelska inicjatywa dotycząca gruntownej zmiany przepisów regulujących polowania. Jej autorzy chcą przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo ludzi, wzmocnić ochronę przyrody i dać właścicielom prywatnych gruntów większą kontrolę nad tym, czy na ich terenie odbywają się polowania. Aby projekt mógł być dalej procedowany, jego zwolennicy muszą zebrać 100 tys. podpisów.

Z 150 do 700 metrów od zabudowań

Jedną z najważniejszych propozycji jest znaczące zwiększenie odległości, w jakiej można prowadzić polowania od zabudowań. Obecnie jest to 150 metrów. Autorzy obywatelskiego projektu chcą, aby granica ta została przesunięta aż do 700 metrów.

W ich ocenie takie rozwiązanie miałoby przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo osób mieszkających w pobliżu terenów łowieckich.

Projekt zakłada również większe poszanowanie prawa własności. Obecnie właściciel prywatnego gruntu ma ograniczone możliwości wpływania na to, czy na jego nieruchomości odbywa się polowanie. Po zmianach mógłby skorzystać z uproszczonej procedury sprzeciwu i doprowadzić do ustanowienia zakazu polowań na swoim terenie.

Koniec polowań dewizowych?

Autorzy inicjatywy proponują także całkowite odejście od polowań komercyjnych, określanych jako dewizowe. Ich zdaniem oznaczałoby to odejście od zabijania zwierząt traktowanego jako forma rozrywki.

Lista proponowanych zmian jest jednak znacznie dłuższa.

Wśród postulatów znalazł się obowiązek przeprowadzania przez myśliwych badań psychologicznych co pięć lat. Zwolennicy projektu chcą także stworzenia publicznego rejestru polowań, który pozwalałby na większą kontrolę nad tym, gdzie i kiedy prowadzone są działania łowieckie.

Zakaz noktowizji, termowizji i polowania z pojazdów

Obywatelska propozycja przewiduje również ograniczenie części metod wykorzystywanych podczas polowań. Zakazane miałoby zostać m.in. nęcenie zwierząt, a także korzystanie z niektórych nowoczesnych technologii.

Projektodawcy chcą wyeliminować możliwość polowania z wykorzystaniem noktowizji i termowizji oraz prowadzenia polowań z pojazdów mechanicznych.

Postulują ponadto zwiększenie udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji dotyczących gospodarki łowieckiej. W praktyce oznaczałoby to m.in. możliwość konsultowania planów łowieckich, a także ich zaskarżania.

Myśliwi sprzeciwiają się proponowanym zmianom

Propozycje spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem Polskiego Związku Łowieckiego. Środowisko myśliwych ostrzega przed przedstawianiem ich jako grupy wykluczanej ze społeczeństwa.

PZŁ uważa również, że proponowane przepisy mogą doprowadzić do poważnych problemów w prowadzeniu gospodarki łowieckiej i, jak argumentuje, sparaliżować zrównoważone zarządzanie populacją zwierzyny.

Zostało niewiele czasu na zebranie podpisów

Projekt został wniesiony do Sejmu w ramach obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Aby rozpocząć dalszą drogę legislacyjną, organizatorzy muszą zebrać co najmniej 100 tys. podpisów poparcia.

Termin mija z końcem sierpnia, dlatego na zebranie wymaganej liczby podpisów pozostało już niewiele czasu.

W Szczecinie podpisy można jeszcze złożyć w kilku punktach: Wirtualnym Biurze Sienna 9 przy ul. Siennej 9, Lykke Spot na Rynku Pogodno przy ul. Reymonta 3, Banh Mi – Viet Bar & Asia Deli na Rynku Pogodno, lokalu „Bajgle Króla Jana” przy Rynku Nowym 6 oraz w „Korzenie Kuchnia Roślinna” przy ul. Monte Cassino 1.

Podpis można również złożyć za pośrednictwem strony internetowej inicjatywy.

24kurier.pl

Nocny pożar pod Wojniczem. Drewniany dom spłonął doszczętnie, jedna osoba ranna

Tysiące żurawi zebrały się na Polesiu. Ptaki szykują się do wielkiej podróży

Ciało 36-latka ukryto pod betonem. Pięciu mężczyzn przed sądem, trzy kobiety czekają na wyrok

Seria podpaleń w Legnicy. Policja zatrzymała 35-latka po pościgu świadków

Bezpłatna tomografia płuc na NFZ. Nowy program rusza już 1 października

Niepłacisz abonamentu RTV? Fiskus może sięgnąć po pieniądze. Rekordowa egzekucja to 137 tys. zł

Robaczkowo zamiast Wystawy Pająków. Nowa atrakcja w Sky Tower we Wrocławiu

Amerykanie sprawdzą miejsca pod bazy w Polsce. Na Dolnym Śląsku wraca temat „Fortu Trump”

MPK Poznań ma poważny problem z kadrami. Brakuje kierowców i motorniczych

Ziemia osunęła się na pracownika. 26-latek został przysypany podczas prac w Rydułtowach

Maszyniści zwolnią przed przejazdami kolejowymi. W piątek pociągi mogą mieć duże opóźnienia

Nastolatek zmarł po zdarzeniu nad Bolszewką. Śledczy próbują ustalić, jak znalazł się w rzece

Pijany za kierownicą, bez prawa jazdy i mimo zakazu. 32-letni Ukrainiec zostanie wydalony z Polski

Coraz młodsi pacjenci z bólem szyi. Lekarz ostrzega przed skutkami godzin ze smartfonem

Tłumy na tratwach w Pieninach. Flisacy liczą, że sezon zakończą z wynikiem ponad 300 tys. turystów

Miał być niemieckim żołnierzem na misji. 79-latka przelała mu ponad 50 tys. zł

Zarzut znęcania się nad końmi. Sędzia jeździectwa miała bić i kopać zwierzęta

Mieli trafić do więzienia, ale się ukrywali. Policjanci znaleźli 44-latka w łóżku

83-letni rowerzysta potrącony w Raciborzu. Kierowca Volkswagena nie ustąpił pierwszeństwa

Pociąg z Lublina do Szczecina uderzył w ciężarówkę. 20 osób poszkodowanych

Z Łodzi do Warszawy rowerem. Powstanie trasa przez Koluszki i Skierniewice

Nocna awantura w Oławie. 25-latek miał grozić sąsiadowi pistoletem

Polski robot kroczący podbija targi obronne. Honey Badger powstał w Poznaniu

Kontener z Tajlandii skrywał fortunę. KAS przejęła prawie 15 mln papierosów

Pomyliła zjazd na S6 i ruszyła pod prąd. 27-latka była pijana