
Gminne dożynki w Mieleszynie zakończyły się dla części uczestników poważnymi problemami zdrowotnymi. U 19 osób pojawiły się objawy ze strony układu pokarmowego, w tym biegunka i nudności. Trzech pacjentów wymagało hospitalizacji. Sprawę bada Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gnieźnie.
Dożynki odbyły się w minioną niedzielę. Kilka dni później do lokalnego sanepidu zaczęły docierać informacje o osobach, które po wydarzeniu zaczęły skarżyć się na dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Pierwsze zgłoszenie wpłynęło w środę po południu z przychodni w Mieleszynie.
— Na tę chwilę jest 19 osób, które są zgłoszone. To osoby, które zgłosiły się z objawami do lekarzy, a lekarze zgłosili je nam. Trzy osoby są hospitalizowane. Dochodzenie epidemiologiczne cały czas jest w toku — przekazała Anna Skupiewska, zastępca Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego i zastępca dyrektora PSSE w Gnieźnie.
Wśród osób, które zachorowały, znajduje się również wójt gminy Mieleszyn Artur Hańczak. Samorządowiec poinformował mieszkańców o sytuacji i przyznał, że również zmaga się z dolegliwościami.
Sanepid sprawdza, co mogło wywołać zachorowania
Na razie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do wystąpienia objawów. Sanepid prowadzi dochodzenie epidemiologiczne i ustala, ile osób mogło zachorować. Liczba zgłoszonych przypadków może więc jeszcze wzrosnąć.
Pacjenci zgłaszali przede wszystkim biegunkę oraz nudności. Prowadzone są badania, jednak na tym etapie nie ma jeszcze kompletu wyników pozwalających wskazać przyczynę zachorowań.
Nie można również jednoznacznie stwierdzić, że źródłem problemu było jedzenie serwowane podczas dożynek. Od wydarzenia minęło kilka dni, a ewentualne pozostałości posiłków nie są już dostępne do badań.
— Trudno powiedzieć, jakie było źródło. Nawet jeżeli miałoby to być związane z jakimś posiłkiem, tych posiłków już nie ma. Dożynki były w niedzielę, a pierwszą informację otrzymaliśmy dopiero w środę po południu — wyjaśniła Anna Skupiewska.
Wójt również zachorował
O przypadkach zachorowań poinformował mieszkańców także wójt Mieleszyna Artur Hańczak. Samorządowiec potwierdził, że również znalazł się wśród osób, które potrzebowały pomocy z powodu dolegliwości.
— W ostatnim czasie notujemy wśród mieszkańców przypadki poważnych dolegliwości, które wymagały pomocy medycznej, w tym hospitalizacji. Sam również jestem wśród osób, które z tym się zmagają — przekazał.
Sanepid nadal analizuje zgromadzone informacje i wyniki badań. Dopiero zakończenie dochodzenia pozwoli odpowiedzieć na pytanie, czy zachorowania rzeczywiście miały związek z niedzielnymi dożynkami i co mogło być ich źródłem.
gloswielkopolski.pl






