Ciało 36-latka ukryto pod betonem. Pięciu mężczyzn przed sądem, trzy kobiety czekają na wyrok

Fot. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku

Makabryczna sprawa z Płaczewa w gminie Starogard Gdański zbliża się do kolejnego ważnego etapu. Pięciu mężczyzn odpowiada przed gdańskim sądem za pobicie 36-latka ze skutkiem śmiertelnym. Równolegle wyłączono do odrębnego postępowania trzy kobiety, które przyznały się do odpowiedzialności w zakresie postawionych im zarzutów i złożyły wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Ich sprawą zajmie się w poniedziałek Sąd Rejonowy w Wejherowie.

36-latek zginął podczas alkoholowej imprezy

Tragedia miała rozpocząć się podczas libacji alkoholowej w Czymanowie w powiecie wejherowskim. Jak ustalili śledczy, w nocy z 11 na 12 kwietnia 2024 roku doszło tam do sprzeczki, w trakcie której 36-letni mężczyzna został pobity.

Ciało ofiary zostało następnie przewiezione około 140 kilometrów i ukryte w dole pod garażem w Płaczewie. Policjanci odnaleźli je dziesięć dni później, w niedzielę 21 kwietnia.

Sekcja zwłok wykazała obrażenia głowy i twarzy. Biegły stwierdził między innymi stłuczenia oraz złamania kości nosa, podstawy i sklepienia czaszki. Bezpośrednią przyczyną śmierci był krwiak podtwardówkowy połączony z obrzękiem mózgu.

– W trakcie przeprowadzonej sekcji zwłok biegły stwierdził zmiany urazowe w postaci stłuczeń powłok głowy i twarzy ze złamaniem kości nosa, kości podstawy i sklepienia czaszki. Bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny był krwiak podtwardówkowy współistniejący z obrzękiem mózgu – mówiła po odnalezieniu ciała prokurator Grażyna Wawryniuk, ówczesna rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Jak dodawała, ustalenia śledczych wskazywały, że podczas sprzeczki 36-latek był kopany i bity pięściami.

Pięciu mężczyzn odpowiada przed sądem

Początkowo śledczy zatrzymali cztery osoby w wieku od 17 do 40 lat. Mężczyznom przedstawiono zarzuty zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. Zarzut pomocy w zacieraniu śladów oraz ukryciu zwłok usłyszała natomiast 48-letnia kobieta.

W toku śledztwa liczba osób, które znalazły się w kręgu zainteresowania prokuratury, wzrosła do ośmiu.

Obecnie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku odpowiadają Arkadiusz K., Roman N., Oskar H.-W., Dawid A. oraz Dariusz S. Mężczyźni zostali oskarżeni o pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Za takie przestępstwo grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.

W przypadku jednego z oskarżonych możliwe jest dodatkowo zaostrzenie kary o połowę. Ma to związek z tzw. recydywą, czyli wcześniejszym popełnieniem przestępstwa przeciwko życiu lub zdrowiu.

Proces jest już zaawansowany. Jak przekazał sędzia Mariusz Kaźmierczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw karnych, odbyło się dotychczas sześć terminów rozpraw, podczas których przesłuchano 31 świadków.

– Postępowanie zbliża się ku końcowi. Do przesłuchania pozostało 5 świadków – wskazuje sędzia Mariusz Kaźmierczak.

Jeden z oskarżonych ma dodatkowe zarzuty

Sprawa nie ogranicza się wyłącznie do śmierci 36-latka. Arkadiusz K. odpowiada również w związku z zarzutami dotyczącymi gróźb karalnych wobec innej osoby oraz jej pobicia.

Śledczy badają także poboczny wątek dotyczący handlu narkotykami. Według ustaleń postępowanie w tym zakresie obejmuje wszystkich oskarżonych mężczyzn z wyjątkiem Romana N.

Trzy kobiety dobrowolnie poddały się karze

Z głównego postępowania wyłączono natomiast trzy kobiety, które współpracowały ze śledczymi i zdecydowały się złożyć wnioski o dobrowolne poddanie się karze.

Chodzi o Anetę P., Darię P. oraz Nikolę N. Kobiety zostały oskarżone o nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, a także o pomoc w zacieraniu śladów przestępstwa.

– Aneta P., Daria P. i Nikola N. zostały w tej sprawie oskarżone o nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia oraz o pomoc w zacieraniu śladów przestępstwa – przekazał sędzia Mariusz Kaźmierczak.

O tym, czy kobiety będą mogły uniknąć pełnego procesu i otrzymają uzgodnione, łagodniejsze kary, zdecyduje Sąd Rejonowy w Wejherowie. Rozprawę dotyczącą ich wniosków zaplanowano na poniedziałek 14 września 2026 roku.

dziennikbaltycki.pl

Elektryczny monocykl zaczął dymić w autobusie MPK. Pasażerowie w panice opuścili pojazd

Były żołnierz zatrzymany podczas transmisji na TikToku. Służby wyważyły drzwi

Maczeta i gaz pieprzowy w Szczecinie. 22-latek trafił do aresztu

Lionel Messi zamówił luksusowy katamaran. Dołączył do grona gwiazd Sunreef Yachts

Amazon szuka ponad 10 tys. pracowników na święta. Takie stawki oferuje w Sosnowcu i Gliwicach

Pistolet i 11 nabojów ukryte pod kurtką. Ukrainiec zatrzymany na granicy w Zosinie

Nocna prohibicja dzieli mieszkańców. Sejm przyjął ustawę, która może zmienić zasady sprzedaży alkoholu w całej Polsce

Śląskie Daglezje wzmocnią polską armię. 43 mobilne mosty poradzą sobie z najcięższymi czołgami

Wypadek na DK91 w Kamieńsku. Nie żyje 77-latek, dwie osoby trafiły do szpitala

Tragedie w Tatrach. Góral apeluje do turystów: „Nie przechodźcie obojętnie!”

Kiedy na narty w sezonie 2026/2027? Te ośrodki otworzą stoki najwcześniej

Muzeum Narodowe w Krakowie kończy 147 lat. W ten weekend bilety na wystawy kosztują tylko 5 zł

Śmiertelne potrącenie dwóch rowerzystek na trasie Ziemin–Śniaty. 20-latka zginęła, 27-latka walczy o życie

Nocą w ruinach zamku na Jurze słychać płacz dziecka. Legenda o ojcu, który poświęcił własnego syna

Schował się przed policją w wersalce i udawał, że śpi. Poszukiwany 32-latek wpadł w nietypowej kryjówce

Polacy coraz częściej wybierają inne kościoły. “Churching” staje się wyzwaniem dla duchownych

Diesel znów przekracza 8 zł za litr! Kierowców czekają kolejne podwyżki cen paliw

Wypadek autokaru z polskimi turystami w Turcji. Dwie osoby nie żyją

Nagłe kołatanie serca, duszności i strach przed śmiercią. Tak może objawiać się atak paniki

System kaucyjny zwiększa presję na producentów napojów. Ich długi przekroczyły 109 mln zł

Groźby ataków w szkołach na Lubelszczyźnie. Siedem osób zatrzymanych, wśród nich 13-latek

Tragiczny finał poszukiwań na Jeziorze Charzykowskim. Nie żyje zaginiony wędkarz

Koniec z dużymi płatnościami gotówką? Unia Europejska wprowadza limit

Zaginęła 44-latka z Dolnego Śląska. Anna Wawer wyszła z domu i nie wróciła

Wygenerował film z groźbami przy użyciu AI. 17-latek z Przasnysza usłyszał zarzuty

Poznańskie księgarnie otworzą się po zmroku. Przed nami Noc Księgarń i mnóstwo wydarzeń

Port Gdynia po modernizacji wartej 1,28 mld zł. Może przyjmować największe kontenerowce na Bałtyku

Były policjant z zarzutami po interwencji. Śledczy twierdzą, że uderzał ranną sarnę pałką

Zwrócił uwagę hałasującym mężczyznom i został pobity. Dwaj napastnicy staną przed sądem