
Od kilku dni w Legnicy dochodziło do kolejnych pożarów. Podpalane były między innymi elementy infrastruktury, budynki gospodarcze, stodoła, samochodowa plandeka oraz tuje. Policjanci wytypowali podejrzanego, a przełom nastąpił po kolejnym zdarzeniu. Świadkowie ruszyli za uciekającym mężczyzną i przez cały czas przekazywali funkcjonariuszom informacje o jego położeniu. 35-latek został zatrzymany.
Seria pożarów postawiła policję na nogi
Problemy zaczęły się w sobotę 5 września. W Legnicy wybuchały kolejne pożary, a ich charakter wskazywał, że nie były przypadkowe.
Jak informuje policja, ogień pojawiał się między innymi przy skrzynkach zasilających maszt telekomunikacyjny. Płonął także budynek gospodarczy, w którym nadpalone zostały skrzynki elektryczne i klimatyzator. Kolejne zdarzenia dotyczyły drewnianej stodoły, tui rosnących przy ogrodzeniach oraz plandeki samochodowej.
– Skala i charakter zdarzeń sprawiły, że policjanci od początku traktowali sprawę niezwykle poważnie – mówi asp. Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Funkcjonariusze prowadzili czynności, które doprowadziły ich do 35-letniego mężczyzny. To właśnie jego wytypowali jako osobę podejrzewaną o serię podpaleń.
Podpalił tuje i zaczął uciekać. Świadkowie ruszyli za nim
Do zatrzymania doszło po kolejnym pożarze. We wtorek 8 września mężczyzna miał podpalić tuje rosnące przy ulicy Szwoleżerów. Tym razem jego działania zauważyli świadkowie.
Gdy 35-latek zaczął uciekać, postanowili za nim ruszyć. Wsiedli do samochodów i rozpoczęli pościg, jednocześnie zawiadamiając policję.
– Wsiedli do swoich pojazdów i rozpoczęli pościg, jednocześnie powiadamiając policję. Co niezwykle ważne, przez cały czas nie tracili mężczyzny z oczu. Na bieżąco przekazywali funkcjonariuszom informacje dotyczące jego położenia i kierunku, w którym się przemieszczał. Ich postawa zasługuje na szczególne uznanie – relacjonuje asp. Anna Tersa.
Dzięki informacjom przekazywanym przez świadków funkcjonariusze mogli szybko dotrzeć w miejsce, w którym znajdował się podejrzany. Policjanci zatrzymali 35-latka, który odpowiadał rysopisowi i był wcześniej wytypowany przez legnickich kryminalnych.
Policjanci przeszukali jego mieszkanie. Padły zaskakujące słowa
Po zatrzymaniu funkcjonariusze przeszukali mieszkanie mężczyzny. Znaleźli tam między innymi ubrania, które – zgodnie z policyjnymi ustaleniami – miał mieć na sobie w poprzednich dniach, gdy był widziany w rejonach, w których dochodziło do podpaleń.
35-latek został przewieziony do policyjnego aresztu. Jak relacjonuje policja, podczas wykonywanych czynności miał sprawiać wrażenie zadowolonego z tego, co zrobił.
– Sprawca podczas wykonywanych czynności miał sprawiać wrażenie zadowolonego z tego, co zrobił. Powiedział, że „przez chwilę miał władzę w mieście” – mówi policjantka.
Mężczyzna pozostaje w policyjnym areszcie.
gazetawroclawska.pl

