Koniec składowiska niebezpiecznych odpadów w Częstochowie. Miasto zakończyło wielką akcję usuwania pozostałości po mafii śmieciowej

Fot. UM Częstochowa/Łukasz Kolewiński

Częstochowa zakończyła kolejny etap walki z nielegalnie porzuconymi odpadami. Z prywatnej posesji przy ul. Koksowej wywieziono około 1,4 tys. ton niebezpiecznych substancji pozostawionych tam przez mafię śmieciową. Kosztowna operacja została sfinansowana głównie dzięki dofinansowaniu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

1,4 tysiąca ton odpadów zniknęło z ulicy Koksowej

Niebezpieczne odpady trafiły na teren prywatnej działki kilka lat temu. Ponieważ nie udało się zobowiązać sprawców do ich usunięcia, zgodnie z obowiązującymi przepisami obowiązek likwidacji zagrożenia przejęło miasto.

Bez wsparcia zewnętrznego realizacja zadania byłaby ogromnym obciążeniem dla budżetu samorządu. Większość kosztów pokryły środki pozyskane z NFOŚiGW, dzięki czemu możliwe było przeprowadzenie całej operacji.

Ostatni transport opuścił Częstochowę

Za wywóz i unieszkodliwienie odpadów odpowiadało konsorcjum wyspecjalizowanych firm wybrane w przetargu. Prace rozpoczęły się 9 marca i były prowadzone pod ścisłym nadzorem miejskich służb oraz wydziałów odpowiedzialnych za ochronę środowiska.

Ostatni transport z niebezpiecznymi odpadami wyjechał z Częstochowy tydzień temu. Następnie, 22 lipca, przeprowadzono wizję lokalną z udziałem przedstawicieli miejskich służb, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Państwowej Straży Pożarnej oraz Straży Miejskiej, którzy ocenili przebieg zakończonych prac.

Choć teren został już oczyszczony, procedura nie dobiegła jeszcze końca. Wszystkie odpady przewieziono do specjalistycznej instalacji poza Częstochową, gdzie są obecnie poddawane procesowi unieszkodliwiania. Ostateczne rozliczenie projektu z NFOŚiGW ma nastąpić jesienią, po zakończeniu utylizacji całego transportu.

To nie pierwsze sprzątanie po mafii śmieciowej

Ulica Koksowa nie była jedynym miejscem w Częstochowie, gdzie zalegały niebezpieczne odpady pozostawione przez przestępczą grupę. Wcześniej podobna akcja została przeprowadzona przy ul. Filomatów, w halach po dawnym Wełnopolu, gdzie usunięto około 2,5 tys. ton niebezpiecznych substancji.

Realizacja tamtego przedsięwzięcia kosztowała blisko 15,5 mln zł. Samorząd odzyskał jednak znaczną część poniesionych wydatków dzięki dofinansowaniu z Narodowego oraz Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które wyniosło łącznie około 8,4 mln zł.

Śledztwo w sprawie mafii śmieciowej nadal trwa

Sprawą zajmują się organy ścigania. Według ustaleń śledczych członkowie zorganizowanej grupy wynajmowali hale magazynowe i inne nieruchomości, gdzie nielegalnie składowali odpady, a następnie porzucali je, narażając ludzi i środowisko na niebezpieczeństwo. Takie składowiska powstały również na terenie Częstochowy.

Ponieważ przez wiele lat nie udało się jednoznacznie ustalić wszystkich osób odpowiedzialnych za pozostawienie odpadów, obowiązek ich usunięcia spadł na samorząd. Dopiero po uzyskaniu finansowego wsparcia z funduszy ochrony środowiska miasto mogło przystąpić do realizacji kosztownych prac i ostatecznie oczyścić kolejne miejsca pozostawione przez mafię śmieciową.

dziennikzachodni.pl

CBŚP rozbiło grupę przemycającą narkotyki z Hiszpanii. Wśród podejrzanych członkowie jednej rodziny

Syreny alarmowe zabrzmią dziś w całej Polsce. To tylko ogólnokrajowe ćwiczenia

Pociągi wracają do Poddębic po 17 latach. Pierwsze regularne kursy ruszą w grudniu

Polska narażona na zagrożenia na Bałtyku. Eksperci ostrzegają przed sabotażem

Dron z Polski zestrzelony nad Iranem? Wrak przypomina Tiguara M.