
W środowe popołudnie na linii kolejowej w rejonie Olsztynka doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia z udziałem 16-letniego chłopca. Nastolatek znalazł się na torach tuż przed nadjeżdżającym pociągiem dalekobieżnym. Mimo rozległych obrażeń udało się go uratować, jednak jego stan pozostaje bardzo poważny.
Do wypadku doszło po godzinie 16 w okolicy ulicy Pionierów. Po kontakcie ze składem chłopak znalazł się pod lokomotywą, co znacznie skomplikowało działania służb ratunkowych. Jak wynika z relacji osób obecnych na miejscu, poszkodowany przez cały czas pozostawał przytomny i był w stanie komunikować się zarówno z obsługą pociągu, jak i ratownikami.
Na miejsce natychmiast skierowano liczne jednostki ratownicze. W akcji uczestniczyli strażacy, zespoły medyczne oraz załoga śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jednym z najtrudniejszych etapów działań było bezpieczne wydobycie nastolatka spod pojazdu szynowego i udzielenie mu specjalistycznej pomocy.
Według wstępnych ustaleń kluczowe znaczenie mogła mieć szybka reakcja maszynistki prowadzącej pociąg. Po zauważeniu chłopca rozpoczęła ona hamowanie awaryjne. Dodatkowo skład poruszał się już z ograniczoną prędkością ze względu na zbliżanie się do obszaru miejskiego. Te czynniki mogły znacząco zmniejszyć skutki zdarzenia.
Wypadek wpłynął również na funkcjonowanie ruchu kolejowego. Pociągi kursujące na tym odcinku notowały opóźnienia, a część połączeń została czasowo zmodyfikowana. Jeden ze składów dalekobieżnych skierowano trasą objazdową, pomijając kilka stacji na swojej trasie. Dla pasażerów uruchomiono zastępczy transport autobusowy.
W chwili zdarzenia pociągiem podróżowało około 300 osób. Po zakończeniu czynności ratunkowych i pracy służb odpowiedzialnych za wyjaśnienie okoliczności zdarzenia ruch kolejowy został wznowiony wieczorem. Przez pewien czas utrzymywały się jednak opóźnienia w kursowaniu pociągów.
Obecnie policja oraz odpowiednie służby kolejowe analizują przebieg wypadku. Śledczy będą ustalać, jak doszło do pojawienia się nastolatka na torowisku oraz jakie były dokładne okoliczności tego zdarzenia.
onet.pl