
23-letni mieszkaniec powiatu wieluńskiego postanowił wybrać się na jazdę próbną wypożyczoną Kią Ceed, choć miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W podróż po Pabianicach zabrał 29-letnią partnerkę. Nieodpowiedzialna przejażdżka szybko zakończyła się kolizją. Mężczyzna uszkodził infrastrukturę drogową, porzucił samochód i uciekł z miejsca zdarzenia.
Do zdarzenia doszło w Pabianicach. 23-latek, pochodzący z gminy Konopnica w powiecie wieluńskim, wypożyczył samochód marki Kia Ceed na jazdę próbną w komisie w pobliskim Ksawerowie. Towarzyszyła mu 29-letnia mieszkanka Pabianic.
Mężczyzna był nietrzeźwy – badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Nie miał również prawa jazdy. Mimo to zdecydował się prowadzić samochód, a jego partnerka wsiadła z nim do pojazdu.
Stracił panowanie nad autem i uciekł
Niebezpieczna przejażdżka zakończyła się na ulicy Wileńskiej w Pabianicach, w pobliżu szpitala. 23-latek stracił kontrolę nad samochodem i uderzył w kilka słupków drogowych. Następnie zjechał na pobocze, zostawił uszkodzone auto i oddalił się z miejsca kolizji.
O zdarzeniu dowiedział się właściciel komisu. Nie czekając na rozwój sytuacji, rozpoczął poszukiwania mężczyzny. Znalazł go na ulicy Jana Pawła II w Pabianicach, zatrzymał, a następnie doprowadził z powrotem na miejsce kolizji. Tam przekazał go policjantom.
Trzy zarzuty i groźba więzienia
Jak poinformował młodszy aspirant Jakub Gąsiorek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach, 23-latek będzie odpowiadał za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, spowodowanie zdarzenia drogowego oraz kierowanie samochodem bez wymaganych uprawnień.
Po przesłuchaniu mężczyzna został zwolniony. Za popełnione czyny grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
dzienniklodzki.pl
