
Policjanci zareagowali na sygnały o planowanej „ustawce”, czyli brutalnej bójce między grupami kibiców, do której miało dojść przy autostradzie A1 w województwie łódzkim. Dzięki akcji funkcjonariuszy zamiast bójki skończyło się na kilku mandatach i jednym zatrzymaniu.
Do starcia miało dojść wieczorem 13 września. Funkcjonariusze otrzymali informacje, że w tym czasie na A1 spotkają się zwaśnione grupy kiboli, którzy wracali samochodami z meczów rozgrywanych poza Łódzkiem. Jako miejsce konfrontacji wybrano jeden z punktów obsługi podróżnych przy autostradzie. Każda z ekip liczyła po kilkadziesiąt osób.
Interwencja oddziału prewencji
Sytuacja zapowiadała się bardzo groźnie, dlatego do akcji ruszyły siły prewencji z Łodzi, wspierane przez policjantów z powiatów opoczyńskiego i łęczyckiego. W trakcie przejazdu autostradą kibole kilkukrotnie zwalniali, chcąc doprowadzić do konfrontacji.
– Wtedy wkroczyli do działania nasi funkcjonariusze, którzy konsekwentnie pilnowali porządku i reagowali, gdy wymagała tego sytuacja. Zabezpieczali przejazd rywalizujących grup, a tam, gdzie była potrzeba – podejmowali interwencje – relacjonuje komisarz Adam Dembiński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Efektem akcji były cztery mandaty i zatrzymanie jednej osoby poszukiwanej do odbycia kary więzienia.
dzienniklodzki.pl