Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Zginęło 12 osób, wielu rannych

Fot. Depositphotos
Zdjęcie ilustracyjne.

Tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. W nocy z soboty na niedzielę pojazd zjechał z autostrady M3 i wpadł do rowu. Zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało ciężko rannych. Autokarem podróżowali polscy turyści wracający z pielgrzymki.

Do tragedii doszło około godz. 1 w nocy na autostradzie M3, na odcinku w kierunku Nyíregyházy, między miejscowościami Mezőkeresztes i Mezőnagymihály. Autokar zjechał z jezdni, wpadł do rowu i przewrócił się. Na pokładzie znajdowało się 57 pasażerów oraz dwóch kierowców.

Informację o tragedii jako jeden z pierwszych przekazał premier Węgier Peter Magyar. Poinformował, że w wypadku zginęło 12 osób, a co najmniej 10 zostało poważnie rannych.

„Składam najszczersze kondolencje rodzinom ofiar! Jestem wdzięczny wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową” – napisał Magyar.

Polscy turyści wracali z pielgrzymki

Według informacji przekazanych przez polskie media autokarem podróżowali mieszkańcy Podkarpacia, którzy wracali z pielgrzymki do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. Ofiary śmiertelne to najprawdopodobniej mieszkańcy tego regionu.

Tragiczne informacje potwierdził również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

– Potwierdzam zaistnienie tragicznego wypadku autokaru z polskimi turystami na Węgrzech – przekazał szef MSZ.

Jak informował rzecznik resortu Maciej Wewiór, 10 osób miało trafić do szpitali w ciężkim stanie. Pozostali poszkodowani odnieśli lżejsze obrażenia, a część z nich opuściła już placówki medyczne.

Na miejsce ruszył autobus zastępczy

W związku z tragedią na miejsce wypadku udał się autobus zastępczy. Właściciel firmy transportowej Michael z Jasła, Tadeusz Dykas, przekazał, że na Węgry pojechali pracownicy firmy.

– Jak tylko w nocy dowiedzieliśmy się o wypadku, wyruszyliśmy na Węgry autokarem zastępczym. Jesteśmy na miejscu. Obaj kierowcy żyją, jeden z nich jest ranny. Są już przesłuchiwani przez policję – powiedział w rozmowie z money.pl.

Jak dodał, obaj kierowcy byli bardzo doświadczeni. Na tym etapie nie są znane oficjalne przyczyny wypadku. Węgierskie służby prowadzą postępowanie mające wyjaśnić dokładny przebieg tragedii.

Wojewoda zwołała sztab kryzysowy

W związku z tragicznym wypadkiem wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul zwołała na godz. 10 sztab kryzysowy. W spotkaniu mieli uczestniczyć przedstawiciele policji, straży pożarnej oraz służb odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe.

Służby pozostają w kontakcie ze stroną węgierską i pracują nad ustaleniem tożsamości ofiar oraz zapewnieniem pomocy poszkodowanym i ich rodzinom.

wp.pl