
Wraz z nadejściem fali upałów tysiące osób wybierają się nad jeziora, rzeki i kąpieliska, szukając ochłody. Niestety, wysokie temperatury oznaczają również wzrost liczby tragicznych zdarzeń. Tylko w jeden czerwcowy weekend w Polsce utonęło dziewięć osób, a od początku sezonu liczba ofiar sięgnęła trzydziestu.
Marek Frąckowiak z wielkopolskiego WOPR podkreśla, że statystyki utonięć są ściśle związane z pogodą. Im wyższa temperatura, tym więcej osób korzysta z kąpielisk, a tym samym rośnie ryzyko wypadków.
Ratownik zwraca uwagę, że najbezpieczniej wypoczywać wyłącznie na strzeżonych kąpieliskach. To właśnie tam obecność wykwalifikowanego ratownika znacząco zwiększa szanse na szybką i skuteczną pomoc w sytuacji zagrożenia życia. Jak podkreśla, od wielu lat na strzeżonych kąpieliskach praktycznie nie dochodzi do utonięć, podczas gdy większość tragedii ma miejsce w miejscach niestrzeżonych.
Ekspert przypomina również o zagrożeniu związanym z gwałtownym wejściem do zimnej wody po długim przebywaniu na słońcu. Nagła zmiana temperatury może doprowadzić do utraty przytomności, a u osób z nierozpoznanymi wadami serca nawet do zatrzymania krążenia. Dlatego przed kąpielą warto stopniowo schładzać organizm.
Coraz większym problemem stają się także środki odurzające. Zdaniem ratownika nie można już mówić wyłącznie o alkoholu – wśród młodych ludzi coraz częściej pojawiają się narkotyki, które zaburzają ocenę sytuacji, pogarszają równowagę i skłaniają do ryzykownych zachowań w wodzie.
WOPR zwraca również uwagę na odpowiedzialność rodziców. Ratownik nie zastępuje opiekuna, a jego zadaniem jest interwencja w sytuacjach zagrożenia. Tymczasem coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których rodzice, pochłonięci telefonem lub mediami społecznościowymi, na chwilę tracą dziecko z pola widzenia. Na szczęście wiele takich przypadków kończy się jedynie chwilowym stresem, jednak chwila nieuwagi nad wodą może mieć tragiczne konsekwencje.
Ratownicy apelują także o pozostawienie wolnej przestrzeni pomiędzy wieżą ratowniczą a linią brzegową. Taki „korytarz życia” umożliwia błyskawiczne dotarcie do osoby potrzebującej pomocy i może decydować o powodzeniu akcji ratunkowej.
Najbardziej narażoną grupą na utonięcia są osoby w wieku 16–25 lat. To właśnie wśród młodych ludzi najczęściej dochodzi do brawury, przeceniania własnych umiejętności oraz podejmowania niebezpiecznych wyzwań, często pod wpływem alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych.
Ratownicy przypominają, że bezpieczeństwo nad wodą zależy przede wszystkim od rozsądku. Wybór strzeżonego kąpieliska, unikanie alkoholu i narkotyków, stopniowe schładzanie organizmu oraz stała opieka nad dziećmi mogą uratować życie.
o2.pl