
Nieodpowiedzialna decyzja ojca zakończyła się policyjną interwencją. W powiecie słupskim funkcjonariusze zatrzymali do kontroli 15-latka, który bez wymaganych uprawnień prowadził motocykl. Na tylnym siedzeniu przewoził swojego 8-letniego kolegę.
Do zdarzenia doszło w niedzielę na terenie powiatu słupskiego. Policjanci zauważyli motocykl wyjeżdżający z drogi podporządkowanej. Kierujący wyraźnie zdenerwował się na widok radiowozu, co wzbudziło podejrzenia mundurowych.
Po zatrzymaniu pojazdu szybko okazało się, że za kierownicą siedzi 15-letni chłopiec, który nie posiadał uprawnień do kierowania motocyklem. Razem z nim podróżował 8-letni pasażer.
Ojciec kupił synowi motocykl
Jak ustalili policjanci, motocykl został kupiony przez ojca nastolatka.
Według ustaleń funkcjonariuszy mężczyzna chciał, aby syn uczył się jazdy jeszcze przed osiągnięciem wieku uprawniającego do zdawania egzaminu na prawo jazdy kategorii A1.
Ojciec został ukarany mandatem
Sprawa nie zakończyła się wyłącznie skierowaniem dokumentacji do sądu rodzinnego.
Policjanci ukarali ojca 15-latka mandatem w wysokości 1000 zł za udostępnienie motocykla osobie, która nie posiadała wymaganych uprawnień do kierowania.
Funkcjonariusze przypominają, że nauka jazdy pojazdami mechanicznymi może odbywać się wyłącznie zgodnie z obowiązującymi przepisami i pod odpowiednim nadzorem. Dopuszczenie osoby bez uprawnień do prowadzenia pojazdu stwarza poważne zagrożenie zarówno dla niej samej, jak i dla innych uczestników ruchu drogowego.
gp24.pl