
Usuwanie symboli totalitarnych z pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej.
Z Pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińsko-Mazurskiej w Olsztynie, zwanego z racji kształtu, “szubienicami” skuto znak sierpa i młota. “Zapowiadaliśmy to i deklarację zrealizowaliśmy” – powiedział prezydent Olsztyna. W ocenie przedstawicieli PiS “skucie nie załatwia sprawy”.
W czwartek w południe skuto symbol sierpa i młota z prawego pylonu pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej w Olsztynie. Pomnik złożony z dwóch pylonów stojących na postumencie, stoi w centrum miasta, jego autorem jest ceniony rzeźbiarz Xawery Dunikowski. Pomnik od wielu lat wzbudza kontrowersje, ponieważ jest na nim postać sowieckiego żołnierza, czołgi, samolot i – do czwartkowego południa – także sierp i młot. Usuwanie tego symbolu trwało nieco ponad godzinę. Ratusz, na zlecenie którego skuto symbol, nie informował wcześniej o tym przedsięwzięciu.
“Zgolenie wąsów Hitlerowi nie sprawi, że przestaje być Hitlerem. Tak samo jest z tym pomnikiem. Wszyscy wiedzą, komu jest poświęcony” – mówił kurator oświaty w woj. warmińsko-mazurskim Krzysztof Marek Nowacki, który podkreślał, że “znalazł się w tym miejscu i w tym czasie przypadkowo i prywatnie”. Podobną ocenę sformułował radny wojewódzki PiS Henryk Żuchowski. “To jest pomnik totalitaryzmu. Owszem, skucie sierpa i młota to krok w dobrą stronę, ale moim zdaniem to nie kończy sprawy” – powiedział.
Skucie symbolu totalitarnego z pomnika autorstwa Dunikowskiego zapowiedział 7 października prezydent Olsztyna, po tym, gdy minister kultury uchylił decyzję z 1993 r. o wpisaniu Pomnika Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej do rejestru zabytków.
Pomnik zwany “szubienicami” stoi w centrum Olsztyna od 1954 roku. Od wielu laty środowiska prawicowe postulują jego usunięcie z przestrzeni publicznej. Problem z usunięciem pomnika wiąże się z jego autorem – wybitnym rzeźbiarzem Xawerym Dunikowskim. Wicepremier, minister kultury Piotr Gliński argumentując usunięcie monumentu z wykazu zabytków we wrześniu stwierdził w lokalnym Radiu Olsztyn, że sprawa tego monumentu była wyjątkowa.
“To jest decyzja radykalna, bo w jakimś sensie godzi w wartość dzieła Dunikowskiego. Ale porównując kwestie artyzmu i dzieła sztuki Dunikowskiego i interesu państwa polskiego, jakim jest usunięcie symboli komunistycznych z przestrzeni publicznej, zwłaszcza kontekst obecnej wojny na Ukrainie, (…) to dodatkowo uzasadnia nasze działanie” – mówił wicepremier Gliński. (it/pap)