
We wtorkowy wieczór na autostradzie A2 doszło do bardzo groźnego zdarzenia. W kierunku Warszawy zapaliła się naczepa samochodu ciężarowego przewożącego ogromną ilość plastikowych opakowań. Ogień szybko się rozprzestrzenił, a akcja ratownicza trwała kilka godzin, powodując całkowite zamknięcie trasy.
Ciężarówka stanęła w ogniu
Do zdarzenia doszło 13 stycznia około godziny 20.40 na 381. kilometrze A2 w rejonie miejscowości Kalenice w powiecie łowickim. Transport z tworzywami sztucznymi został całkowicie objęty płomieniami. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca zdążył w porę odczepić ciągnik, co pozwoliło uniknąć większej tragedii.
– Ładunek palił się w całości, dlatego akcja była bardzo trudna i wymagała zaangażowania wielu zastępów. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń – przekazał Tomasz Ledzion z Komendy Powiatowej PSP w Łowiczu.
Sprawdzano, czy nie doszło do skażenia
Ze względu na charakter ładunku do działań skierowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z JRG 4 w Łodzi. Ich zadaniem było ustalenie, czy dym i woda użyta do gaszenia nie stanowią zagrożenia dla środowiska.
W akcji brały udział także jednostki z Łowicza, Brzezin i Strykowa oraz ochotnicy z OSP w Łyszkowicach i Kalenicach. Po ugaszeniu ognia teren został oczyszczony, wrak naczepy usunięto, a uszkodzoną nawierzchnię odpowiednio zabezpieczono.
Autostrada zamknięta, kierowcy skierowani na objazdy
Na czas działań ratowniczych autostrada A2 w stronę Warszawy była nieprzejezdna. Ruch przekierowano na drogi alternatywne przez węzeł Łódź Północ/Stryków.
Służby zaznaczają, że dzięki szybkiej reakcji kierowcy i sprawnej pracy strażaków udało się zapobiec zagrożeniu dla ludzi oraz poważnym skutkom dla środowiska.
dzienniklodzki.pl