Nocne pranie może skończyć się karą. W skrajnych przypadkach grozi nawet kilka tysięcy złotych grzywny

Fot. Depositphotos

Wykonywanie głośnych prac domowych późnym wieczorem lub w nocy, w tym uruchamianie pralki, może stać się powodem interwencji służb i finansowych konsekwencji. Choć w polskim prawie nie istnieje jedna ogólnokrajowa definicja ciszy nocnej, nie oznacza to pełnej dowolności dla mieszkańców bloków i kamienic.

Przepisy Kodeksu wykroczeń przewidują odpowiedzialność za zakłócanie spokoju, porządku publicznego lub nocnego wypoczynku. W zależności od sytuacji może to oznaczać grzywnę, ograniczenie wolności, a nawet karę aresztu. Wysokość mandatu zależy od okoliczności zdarzenia i skali uciążliwości.

W wielu budynkach mieszkalnych dodatkowe zasady obowiązują na podstawie regulaminów wspólnot i spółdzielni. To właśnie tam najczęściej określane są godziny ciszy nocnej, zwykle przypadające na późne godziny wieczorne i nocne. Jeśli sąsiedzi uznają, że hałas jest nadmierny, mogą zgłosić sprawę policji lub straży miejskiej.

W praktyce nie chodzi wyłącznie o samo pranie, lecz o wszelkie dźwięki zakłócające odpoczynek innych lokatorów – głośne remonty, muzykę, przesuwanie mebli czy pracujące urządzenia AGD. Nawet w ciągu dnia uporczywy hałas może zostać uznany za naruszenie spokoju mieszkańców.

Uważać należy także podczas suszenia ubrań na balkonach. Jeśli z mokrego prania kapie woda na niższe kondygnacje albo rzeczy zwisają poza balustradę i stwarzają uciążliwość, właściciel mieszkania również może narazić się na mandat.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest korzystanie z urządzeń domowych w rozsądnych godzinach oraz respektowanie zasad obowiązujących w danym budynku. Dzięki temu można uniknąć konfliktów z sąsiadami i niepotrzebnych kosztów.

wp.pl

Salamandra plamista na Dolnym Śląsku. Gdzie zobaczyć jednego z najpiękniejszych polskich płazów?

Wesele w Suwałkach zakończone interwencją policji. Panna młoda trafiła do celi w sukni ślubnej

Port Gdynia zwiększa przeładunki zbóż. Wynik wyższy o blisko 200 tys. ton rok do roku

Enter Air planuje przejęcie Nekery. Zgłoszenie trafiło do UOKiK

Seria kradzieży w Poznaniu. 36-latka deportowana po powtarzających się przestępstwach

Pijani rodzice wjechali autem do rowu. W środku znajdowało się dwuletnie dziecko

Tragiczny wypadek na Mazowszu. BMW zderzyło się z łosiem, kierowca nie żyje

Niedźwiedź wtargnął do garażu i zaatakował mieszkańca Bereźnicy Wyżnej

„Zimna Zośka” przyniesie chłód i przymrozki

Nietypowa próba przemytu na granicy w Kuźnicy

Poszukiwany po ataku na kobiety zatrzymany w teatrze

Młody jęczmień pod lupą. Zielony superfood czy tylko modny dodatek do diety?

Cyberprzestępcy żerują na boomie AI

Betonowa płyta uderzyła w jadący samochód. Niebezpieczny incydent w Wilkonicach

Ponad tona niewybuchów znaleziona pod Karlinem. Do akcji wkroczyli saperzy

Pijana kierująca dachowała na DW235. Miała blisko 3 promile alkoholu

Baszta Rycerska znów dostępna dla turystów. Z wieży można dostrzec nawet Sudety

Rowerowe patrole policji znów pojawiły się w Zamościu

Groźny wypadek pod Wrocławiem. Samochód dachował i wpadł do rzeki

Tragiczny wypadek podczas mistrzostw Polski skuterów wodnych w Płocku.

Ceny truskawek szokują. Polskie owoce najdroższe od lat

Ciało mężczyzny znalezione w rzece Dłubni. Trwa ustalanie tożsamości zmarłego

Włamanie do domu Jana Bednarka w Portugalii. Napastnik groził rodzinie nożem

Klif Orłowski zachwyca turystów. Eksperci przypominają jednak o zagrożeniach

Groził 15-latkowi przedmiotem przypominającym broń. 38-latek usłyszał zarzuty

Groźny poranek w Zakopanem. Auto wjechało w cukiernię, kierowca uciekł

Podatek zdrowotny zamiast składki? Lewica chce rewolucji w finansowaniu ochrony zdrowia

Tajemnicza tragedia w Raszynie: Nie żyją dwie osoby, trwa wyjaśnianie okoliczności

Trzy młode sokoły wędrowne wykluły się na kominie Veolii w Poznaniu