
Do dramatycznego zdarzenia, które poruszyło opinię publiczną w całym kraju, doszło wieczorem 23 kwietnia na terenie żwirowni w Bolimowie pod Skierniewicami. Samochód osobowy wpadł tam do zbiornika wodnego. Teraz potwierdzono śmierć drugiego z mężczyzn, który po wypadku walczył o życie w szpitalu w Warszawie.
Według dotychczasowych ustaleń autem podróżowały osoby narodowości ukraińskiej. Jak przekazał prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, kierowca miał poruszać się wzdłuż brzegu zbiornika i próbować wprowadzić pojazd w kontrolowany poślizg. W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem, który wpadł do wody.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 17:51. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.
Ratownicy potwierdzili, że pojazd znajduje się pod wodą, przewrócony na dach. Samochód został wydobyty na brzeg, aby możliwe było wyciągnięcie pasażerów i rozpoczęcie reanimacji.
Wbrew pierwszym informacjom w pojeździe znajdowały się trzy osoby, a nie cztery. Na miejsce zadysponowano dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Jeden z rannych, 23-letni mężczyzna, trafił do szpitala w Warszawie, drugi – 19-latek – został przewieziony do Łodzi. Obydwaj byli w stanie krytycznym.
19-letnia kobieta została przewieziona do szpitala w Skierniewicach, jednak jej życia nie udało się uratować – zmarła jeszcze tego samego dnia. Następnego dnia zmarł 19-letni mężczyzna hospitalizowany w Łodzi. Teraz potwierdzono śmierć 23-latka, leczonego w Warszawie.
Jak ustalono, o tragedii poinformował mężczyzna, któremu udało się wydostać z pojazdu. Zaalarmował osoby znajdujące się w pobliżu. Został następnie zatrzymany do wyjaśnień i przesłuchany przez policję, po czym opuścił komendę.
Śledczy nadal badają okoliczności wypadku. Zabezpieczono monitoring oraz inne materiały, które mają pomóc ustalić trasę przejazdu samochodu i przebieg zdarzeń. Jednym z kluczowych pytań pozostaje to, kto prowadził auto w chwili wypadku.
Postępowanie w sprawie tragedii prowadzi Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach.
dzienniklodzki.pl