
Kierowcy jadący zachodnią obwodnicą Łodzi przecierali oczy ze zdumienia. Drogą ekspresową S14 poruszał się elektryczny wózek inwalidzki, którym kierował starszy mężczyzna. Zgłoszenia od zaskoczonych uczestników ruchu szybko potwierdzili policjanci. Na miejsce przyjechał również syn seniora, który był równie zaskoczony całą sytuacją.
Niecodzienny widok na trasie szybkiego ruchu
Do zdarzenia doszło w czwartek, 5 marca, na zachodniej obwodnicy Łodzi – na drodze ekspresowej S14 pomiędzy Łodzią a Konstantynowem Łódzkim. Około godziny 12.50 kierowcy przejeżdżający tą trasą powiadomili służby o nietypowym uczestniku ruchu.
Jak relacjonowali, po drodze ekspresowej poruszał się elektryczny wózek inwalidzki. Początkowo policjanci podejrzewali, że może to być pomyłka lub żart, jednak po przyjeździe na miejsce okazało się, że zgłoszenia były prawdziwe.
Senior chciał jechać wygodniejszą drogą
Nietypowym kierowcą okazał się 76-letni mieszkaniec Konstantynowa Łódzkiego. Mężczyzna wracał do domu z okolic ulicy Sanitariuszek na obrzeżach Łodzi.
Senior był trzeźwy. Początkowo poruszał się zwykłą drogą, jednak jej stan po zimie – pełen nierówności i uszkodzeń – sprawiał, że jazda była bardzo niewygodna. Z tego powodu postanowił zmienić trasę i wjechał na drogę ekspresową, gdzie nawierzchnia była znacznie lepsza.
Interweniowały policja i strażacy
Służby uznały jednak, że pozostawienie mężczyzny na ekspresówce stanowi poważne zagrożenie zarówno dla niego, jak i dla innych kierowców. Policjanci skontaktowali się z rodziną seniora i powiadomili jego syna o całej sytuacji.
Na miejscu pojawili się również strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Niesięcinie. Wspólnie z policjantami usunęli elektryczny wózek z drogi ekspresowej i przetransportowali go na pobliską drogę serwisową.
76-letni mężczyzna wraz ze swoim pojazdem został ostatecznie przekazany rodzinie, która zabrała go do domu.
dzienniklodzki.pl