
We wtorek 17 marca pod Wrocławiem doszło do nietypowego zdarzenia – samochód wpadł do rzeki, a kierowca w tajemniczy sposób zniknął przed przybyciem służb ratunkowych.
O godz. 10:30 Wodna Służba Ratownicza otrzymała zgłoszenie o pojeździe w rzece Młynówce w Kiełczówku. Na miejscu potwierdzono, że auto znajduje się w wodzie, jednak wewnątrz i w pobliżu nie było nikogo.
Z uwagi na brak kierowcy, Kierujący Działaniami Ratowniczymi PSP poprosił ratowników WSR o sprawdzenie koryta rzeki. Ratownicy w suchych skafandrach przeszukali około 200 metrów rzeki o głębokości do 1,5 metra i szerokości do 4 metrów, używając bosaków do dokładnej kontroli dna i nurtu.
Nie odnaleziono żadnej osoby. Równolegle strażacy zabezpieczyli teren i przystąpili do wyciągnięcia samochodu z wody. Po zakończeniu działań ratowniczych akcja została zakończona.
Policja prowadzi dalsze ustalenia dotyczące okoliczności zdarzenia oraz losów kierowcy.
W akcji brały udział służby: Wodna Służba Ratownicza, strażacy PSP JRG 5, OSP Brzezia Łąka oraz policja, w tym jednostka wodna.
gazetawroclawska.pl