
Zdjęcie ilustracyjne.
Projekt nowelizacji ustawy o cudzoziemcach wywołał gorącą debatę polityczną i falę komentarzy w mediach społecznościowych. Politycy Konfederacji alarmują, że proponowane przepisy mogą stać się — ich zdaniem — „furtką do masowej migracji” oraz umożliwić legalizację pobytu dużej liczby cudzoziemców w ramach tzw. milczącej zgody.
Chodzi o projekt przygotowany przez rząd, który trafił do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów. Choć jego pełna treść nie została jeszcze opublikowana, już teraz stał się przedmiotem licznych interpretacji i politycznych sporów.
Politycy Konfederacji krytykują projekt
Przedstawiciele Konfederacji przekonują, że proponowane rozwiązania mogą doprowadzić do znacznego ułatwienia legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce.
Lider ugrupowania Krzysztof Bosak określił projekt jako „absurdalny i śmiertelnie niebezpieczny pomysł”. W swoim wpisie w serwisie X stwierdził, że jest to przykład logiki „otwartych granic”.
Z kolei Ewa Zajączkowska-Hernik oceniła, że rząd „kapituluje pod presją masowej migracji”. Polityczka wyraziła jednocześnie nadzieję, że prezydent Karol Nawrocki zawetuje ustawę, jeśli zostanie uchwalona.
Krytycznie o projekcie wypowiedział się również poseł Stanisław Tyszka. Jego zdaniem nowelizacja może prowadzić do powtórzenia scenariuszy znanych z części państw Europy Zachodniej.
Fala komentarzy w mediach społecznościowych
Wokół projektu szybko pojawiło się wiele komentarzy publikowanych zarówno przez polityków, jak i anonimowe konta w mediach społecznościowych. Wpisy często sugerują, że nowe przepisy miałyby umożliwić legalizację pobytu „setek tysięcy migrantów rocznie” poprzez mechanizm tzw. milczącej zgody.
Temat stał się jednym z najczęściej komentowanych zagadnień związanych z polityką migracyjną w ostatnich dniach.
Projekt jest dopiero na początku procesu legislacyjnego
Warto jednak podkreślić, że projekt znajduje się obecnie na bardzo wczesnym etapie prac legislacyjnych. Nie został jeszcze przyjęty przez rząd, a tym samym nie trafił do dalszych prac parlamentarnych w Sejmie i Senacie.
Co więcej, pełna treść projektu nie została dotąd upubliczniona. Jak wskazano, dotychczasowe komentarze i interpretacje opierają się wyłącznie na omówieniu zamieszczonym na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Oznacza to, że ostateczny kształt proponowanych przepisów może jeszcze ulec zmianie na dalszych etapach procesu legislacyjnego.
tvn24.pl