
Tegoroczne obchody 3 maja zyskały dodatkowy wymiar, ponieważ właśnie tego dnia w przestrzeń kosmiczną wysłano następny element polskiego systemu satelitarnego POLSARIS. Z bazy Vandenberg Space Force Base w Kalifornii wystartowała rakieta Falcon 9, która wyniosła czwartego satelitę radarowego ICEYE przeznaczonego dla Sił Zbrojnych RP.
Jeszcze w 2023 roku Polska nie posiadała własnych satelitów obserwacyjnych. Obecnie trwa intensywna rozbudowa narodowej konstelacji POLSARIS, która ma zapewnić stały dostęp do zobrazowań Ziemi i znacząco zwiększyć możliwości rozpoznawcze państwa. Przedstawiciele rządu podkreślają, że do końca roku na orbicie ma znaleźć się już dziewięć takich urządzeń.
Program ten rozwijany jest w ramach projektu MikroSAR. Jego głównym celem jest stworzenie niezależnego systemu pozyskiwania danych radarowych dla polskiej armii. Satelity wykorzystują technologię SAR, czyli radar z syntetyczną aperturą, pozwalający obserwować powierzchnię Ziemi niezależnie od pory dnia i warunków pogodowych.
Dzięki temu Polska zyskuje własne źródło strategicznych informacji, istotnych nie tylko dla wojska, lecz także dla szeroko pojętego bezpieczeństwa państwa, zarządzania kryzysowego czy monitorowania sytuacji na granicach.
Realizacja programu opiera się na umowie podpisanej w maju 2025 roku pomiędzy Agencją Uzbrojenia a konsorcjum tworzonym przez ICEYE Polska oraz Wojskowe Zakłady Łączności Nr 1. Wartość przedsięwzięcia to około 860 milionów złotych. Zamówienie podstawowe obejmuje trzy satelity, a dodatkowa opcja przewiduje kolejne egzemplarze.
Wszystkie urządzenia trafiają na orbitę heliosynchroniczną, która sprzyja regularnemu wykonywaniu zdjęć i zobrazowań radarowych tych samych obszarów Ziemi. Pierwszy polski satelita tego typu został umieszczony na orbicie pod koniec listopada 2025 roku, a następne dwa dołączyły do niego w marcu 2026 roku.
Teraz flotę zasilił czwarty satelita. Jak informują przedstawiciele resortu obrony, testy systemu przebiegły pomyślnie, a w najbliższym czasie rozwiązanie ma zostać przekazane do pełnego użytkowania. Oznacza to kolejny ważny krok w budowie polskich „oczu w kosmosie”.
interia.pl