Kapitan Baranowski dopływa do Fidżi. Problemem okazują się… godziny pracy urzędników

Fot. Meteor

Kapitan Krzysztof Baranowski zbliża się do kolejnego etapu swojej niezwykłej podróży dookoła świata. Polski żeglarz, który po raz trzeci samotnie opływa glob, kieruje się obecnie w stronę Fidżi, a dokładniej największej wyspy archipelagu — Viti Levu.

Celem rejsu jest Marina Vuda położona w pobliżu Zatoki Nadi. W swoim internetowym dzienniku Baranowski postanowił przy okazji wyjaśnić pochodzenie nazwy tego miejsca. Jak opisuje, wiąże się ona z legendą o Lutunasobasobie — mitycznym przodku rdzennych mieszkańców Fidżi, który miał przypłynąć tam przed wiekami przez ocean w tradycyjnej łodzi.

Sam żeglarz podkreśla jednak z przymrużeniem oka, że współczesna nauka podważa prawdziwość tej historii. Mimo to legenda pozostaje ważnym elementem kultury i tożsamości mieszkańców wysp. W języku fidżyjskim słowo „vuda” oznacza bowiem „nasze pochodzenie”.

Choć Baranowski znajduje się już stosunkowo blisko celu, nie oznacza to jeszcze szybkiego wejścia do portu. Jak relacjonuje, problemem nie są tym razem sztormy czy trudne warunki pogodowe, lecz lokalne przepisy administracyjne. Do mariny nie można wpływać wieczorem, nocą ani w weekendy, ponieważ odprawy prowadzone są wyłącznie w określonych godzinach pracy urzędników.

Kapitan żartobliwie zauważa, że urzędnicy „muszą się wyspać” i odpocząć, dlatego żeglarze muszą dostosować się do wyznaczonych terminów. Wejście do portu wymaga wcześniejszego zgłoszenia, ale Polak może liczyć na pomoc mieszkającego na Fidżi rodaka prowadzącego lokalną firmę czarterową.

Obecna wyprawa to już trzecie samotne okrążenie świata w wykonaniu Baranowskiego. Polski żeglarz od dekad należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci krajowego żeglarstwa i jako pierwszy Polak dokonał samotnego opłynięcia globu dwa razy.

Tegoroczny rejs rozpoczął w listopadzie na Wyspach Kanaryjskich. Na trasie znalazły się między innymi Panama, Tahiti, Fidżi, Mauritius, Durban i Kapsztad. Ostatecznie kapitan planuje zakończyć podróż ponownie na Teneryfie. Szczególne wrażenie robi fakt, że realizuje tę wymagającą wyprawę w wieku 87 lat.

dziennikbaltycki.pl

Odcinkowy pomiar prędkości ruszył w Rabce-Zdroju

Pościg przez Wrocław zakończony skokiem do Odry. 19-latek zatrzymany

Trojaczki bielików i niezwykły „adoptowany” myszołów. Niezwykłe odkrycia na Pomorzu

Tragiczny wypadek w Marklowicach. Nie żyje 22-letnia kierująca

Nadciągają burze i ulewy. Możliwe podtopienia oraz gwałtowne wzrosty poziomu wód

Niebezpieczna sytuacja na przejeździe kolejowym. Karetka utknęła między rogatkami

Mieszkańcy Salmopola mają dość hałasu. Coraz więcej skarg na motocyklistów

Ponad tona heroiny przejęta w porcie w Gdyni. Trzy osoby z zarzutami

Jadowity pająk Nosferatu coraz bliżej Polski. Opanował już całe Niemcy

Tragiczne odkrycie w powiecie bialskim

16-latek trafił do szpitala po ukąszeniu przez żmiję lewantyńską

Wypadek na kolei linowej na Szrenicę. Mężczyzna spadł z wysokości około pięciu metrów

Arabowie wracają do Zakopanego. LOT przywraca ważne połączenia

Pizza za 2500 zł! Idiotyczne kontrole skarbowe!

Niewybuch z czasów II wojny światowej odnaleziony w Opolu Lubelskim

Zderzenie Porsche z pociągiem w Bulowicach

Niebezpieczny incydent na przejeździe kolejowym. Kierowca karetki zignorował czerwone światło

Macron i Merz chcą przyspieszyć rozszerzenie UE. Kraje kandydujące miałyby zyskiwać korzyści jeszcze przed członkostwem

Potężny pożar hurtowni w Starogardzie Gdańskim. Ogień objął całą halę magazynową

Tragiczny wypadek pod Zieloną Górą

20 mln zł dla strażaków. Ruszyła jubileuszowa, 25. edycja programu „ORLEN na straży”

Tragedia pod Rysami. Nie żyje turysta, kobieta walczy o życie

Napad na stację paliw w Stalach. Policja odzyskała wszystkie skradzione pieniądze

Gehenna pasażerów IC „Podhalanin”. Podróż z Zakopanego nad morze trwała ponad 20 godzin

Nocny pożar na Dolnym Śląsku. Płomienie było widać z daleka

Nowe przepisy dla miodu i trudny sezon dla pszczelarzy. Nadchodzą duże zmiany

Dramat przy śmietniku w Chodzieży. W kartonie znaleziono trzy kocięta i ich matkę

Prezydent podpisał pięć ustaw. Będą obowiązkowe czipy dla psów i kotów

Warszawa powołała zespół ds. dzikich zwierząt. Chodzi głównie o problem dzików