
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę (24 maja) na autostradzie A1 w kierunku Gdańska, na wysokości Tuszyna. Kierowca samochodu osobowego jechał pod prąd i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Audi.
Jak informuje TVP3 Łódź, siła uderzenia była ogromna. Auto sprawcy stanęło w płomieniach. Mężczyzna zginął na miejscu, a jego danych oraz marki pojazdu na razie nie udało się ustalić.
– W wyniku zdarzenia śmierć na miejscu poniósł kierujący pojazdem, który wjechał pod prąd. Natomiast trzy osoby podróżujące Audi zostały przewiezione do szpitala – powiedziała aspirant Aneta Kotynia, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji Powiatu Łódzkiego Wschodniego.
Po wypadku autostrada A1 była zablokowana. Policja wyznaczyła objazdy, a działania służb trwały do około godziny 6:00.
wp.pl