
Noc z czwartku na piątek była wyjątkowo pracowita dla strażaków z Sądecczyzny. W Olszanie w odstępie niespełna trzech godzin doszło do dwóch pożarów drewnianych budynków gospodarczych. Oba obiekty były nieużytkowane, a w zgłoszeniach jako prawdopodobną przyczynę wskazano podpalenie. W sumie w działaniach uczestniczyło 13 zastępów straży pożarnej. Sprawą zajmuje się policja.
Najpierw zapalił się nieużywany budynek
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do strażaków o godz. 23:14. Po dotarciu na miejsce zastali drewniany budynek gospodarczy, który był już całkowicie objęty ogniem.
Obiekt od dłuższego czasu pozostawał nieużytkowany. Pożar rozprzestrzenił się na około 90 metrów kwadratowych powierzchni.
W pierwszej akcji uczestniczyło pięć zastępów. Na miejsce skierowano dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Nowego Sącza, dwa zastępy OSP Olszanka oraz jednostkę OSP Olszana.
– Cała stodoła uległa spaleniu – przekazał brygadier Marek Popardowski.
Kolejny pożar kilometr dalej
Strażacy nie zdążyli jeszcze długo odpocząć, gdy w tej samej miejscowości pojawiło się kolejne zgłoszenie. Około godz. 2:10 poinformowano o pożarze następnego drewnianego budynku gospodarczego.
Tym razem ogień pojawił się w obiekcie znajdującym się około kilometra od miejsca pierwszego pożaru. Budynek, podobnie jak poprzedni, nie był użytkowany. Również ten obiekt spłonął doszczętnie.
Druga akcja wymagała zaangażowania większej liczby strażaków. Łącznie na miejscu pracowało osiem zastępów. Problemem okazał się również dostęp do wody, dlatego konieczne było jej dowożenie.
W działaniach uczestniczyli między innymi strażacy z OSP Olszana, OSP Olszanka, OSP Podegrodzie i OSP Gołkowice oraz zastępy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Nowym Sączu.
Akcja zakończyła się około godz. 5:10.
Czy oba pożary były ze sobą związane?
Dwa podobne zdarzenia w jednej miejscowości, oddalone od siebie o około kilometr i dzielące zaledwie kilka godzin, wzbudziły pytania o możliwy związek między pożarami.
Na razie nie wiadomo jednak, czy oba zdarzenia rzeczywiście mają wspólną przyczynę. To będzie przedmiotem ustaleń służb.
Strażacy przekazali, że w zgłoszeniach jako prawdopodobną przyczynę pożarów wskazano podpalenie. Ostateczne ustalenia w tej sprawie należą jednak do policji.
Sądecka policja została zapytana o prowadzone postępowanie. Na razie nie ma odpowiedzi dotyczącej szczegółów sprawy.
gazetakrakowska.pl

