
Niebezpieczna sytuacja w jednym z autobusów miejskich we Wrocławiu. Podczas jazdy elektryczny monocykl należący do pasażera niespodziewanie się uruchomił, a wnętrze pojazdu błyskawicznie wypełniło się gęstym, szarym dymem. Konieczna była ewakuacja podróżnych. Przebieg zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu.
Do incydentu doszło w drugiej połowie września 2026 roku. Nagranie dokumentujące całe zajście MPK Wrocław udostępniło jednak dopiero we wtorek, 13 października. Na filmie widać, jak przewożony przez jednego z pasażerów elektryczny monocykl samoczynnie się włącza. Chwilę później we wnętrzu autobusu pojawia się gęsty dym.
– W czasie przejazdu urządzenie uruchomiło się bez ingerencji użytkownika, uszkadzając podłogę autobusu i powodując zadymienie jego wnętrza. Na szczęście kierowca zareagował szybko i profesjonalnie, dzięki czemu udało się opanować sytuację. Nikt nie odniósł obrażeń – przekazała Barbara Balicka z biura prasowego MPK Wrocław.
Podróżni musieli opuścić autobus
Kierowca zatrzymał pojazd i umożliwił pasażerom bezpieczne wyjście. Na miejsce wezwano również odpowiednie służby. Przedstawiciele miejskiego przewoźnika przypominają, że ze względów bezpieczeństwa w autobusach i tramwajach MPK Wrocław nie wolno przewozić określonych urządzeń elektrycznych. Zakaz obejmuje:
- hulajnogi elektryczne,
- monocyklе elektryczne,
- deskorolki elektryczne,
- segwaye,
- rowery elektryczne.
Przewoźnik podkreśla, że ograniczenia mają zapobiegać podobnym incydentom. Problemem jest przede wszystkim stan techniczny akumulatorów, którego nie da się sprawdzić podczas wsiadania do pojazdu.
– Takie urządzenia są wyposażone w baterie, których kondycji technicznej nie można zweryfikować przed wejściem na pokład. Awaria, uszkodzenie lub niekontrolowane uruchomienie sprzętu mogą stwarzać niebezpieczeństwo zarówno dla pasażerów, jak i kierowców czy motorniczych – wyjaśniła Barbara Balicka.
gazetawroclawska.pl
