Polska i państwa bałtyckie rezygnują z Konwencji Ottawskiej

Fot. wikimedia commons/Kapochi
Mina przeciwpiechotna.

Na wschodniej flance NATO pojawią się miny przeciwpiechotne. Polska nie korzystała z nich przez ponad 10 lat, jednak zagrożenie ze strony Rosji sprawiło, że wracają one do arsenału naszej armii.

Ministrowie obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii zaproponowali wycofanie się z Konwencji Ottawskiej, międzynarodowego traktatu zakazującego używania min przeciwpiechotnych i amunicji kasetowej.

Co to są miny przeciwpiechotne?

Miny przeciwpiechotne to urządzenia wybuchowe stworzone w celu rażenia osób poruszających się po danym terenie. Mogą być ukryte pod ziemią lub leżeć na powierzchni, a ich detonacja następuje po nacisku lub zbliżeniu, powodując poważne rany lub śmierć.

Niektóre miny są zaprojektowane tak, by nie zabijały, lecz raniły żołnierzy. Celem jest zmuszenie wroga do ewakuacji rannego żołnierza, co osłabia natarcie, demoralizuje i zwiększa koszty dla przeciwnika, który musi zapewnić opiekę medyczną i wypłacić rentę.

Miny mają na celu nie tylko eliminację przeciwnika, ale także spowolnienie jego ruchów oraz zniechęcenie do poruszania się po danym terenie. Ich niska cena i łatwość instalacji sprawiają, że są skutecznym narzędziem obrony terytorialnej.

Wśród rodzajów min przeciwpiechotnych można wyróżnić np. miny odłamkowe, które wybuchają na wysokości klatki piersiowej, czy miny kierunkowe, wyrzucające odłamki w określonym kierunku.

Największym problemem min jest ich brak selektywności – nie rozróżniają one żołnierzy od cywilów, a po zakończeniu konfliktu stanowią zagrożenie dla ludności cywilnej, rolników czy dzieci. Szacuje się, że na całym świecie nadal zalega ponad 100 milionów min, które co roku zabijają lub ranią tysiące osób.

Czym jest Konwencja Ottawska?

W odpowiedzi na tragiczne skutki używania min przeciwpiechotnych, w 1997 roku podpisano Konwencję Ottawską, międzynarodowy traktat zakazujący produkcji, składowania, transportu i używania min przeciwpiechotnych. Do tej pory ratyfikowało go 164 państw, co czyni go jednym z kluczowych aktów prawa humanitarnego.

Polska podpisała Konwencję Ottawską w 2012 roku, zobowiązując się do zniszczenia swoich zapasów min oraz oczyszczenia zaminowanych terenów. Była to część naszego zaangażowania na rzecz budowania bezpieczniejszego świata i ochrony ludności cywilnej przed okrutnymi skutkami wojen.

Miny przeciwpiechotne w Ukrainie

Jednak zmieniająca się sytuacja geopolityczna i rosnące zagrożenie ze strony Rosji skłoniły Polskę i jej bałtyckich sąsiadów do ponownego rozważenia zakazu stosowania min przeciwpiechotnych.

Ministrowie obrony argumentują, że w przypadku potencjalnego konfliktu miny mogą stanowić skuteczną barierę obronną, utrudniając poruszanie się wrogich wojsk oraz chroniąc strategiczne obiekty.

Minister obrony Polski podkreślił, że miny byłyby stosowane wyłącznie w obronie kluczowych obszarów granicznych i tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia.

„W obecnym środowisku bezpieczeństwa najważniejsze jest zapewnienie naszym siłom zbrojnym elastyczności w doborze odpowiednich środków obrony, aby wzmocnić ochronę wschodniej flanki NATO. Doceniamy wsparcie naszych sojuszników, którzy rozumieją powagę zagrożeń, z jakimi się mierzymy” – napisano w komunikacie dotyczącym decyzji o wypowiedzeniu Konwencji Ottawskiej.

Rosyjska agresja na Ukrainę unaoczniła, że konflikt zbrojny w Europie jest realny, a miny przeciwpiechotne mogą stać się jednym z elementów odstraszania.

Warto dodać, że Rosja nigdy nie podpisała Traktatu Ottawskiego, podobnie jak USA czy Chiny. Rosja szeroko stosuje miny przeciwpiechotne w Ukrainie.

Decyzja Polski, Litwy, Łotwy i Estonii o wycofaniu się z Konwencji Ottawskiej jest odpowiedzią na rosnące zagrożenie w regionie i odzwierciedla priorytet bezpieczeństwa narodowego w obliczu agresji ze strony sąsiadów. Zwolennicy tej decyzji podkreślają, że w obliczu zagrożenia, wszystkie środki obrony, w tym miny, są uzasadnione.

spidersweb.pl

Policjant zatrzymany na lotnisku w Szymanach. W bagażu miał amunicję

Zatrzymani na gorącym uczynku przy bankomacie

We Wrocławiu otwarto Klinikę Kardiologii i Kardiochirurgii Dziecięcej

Groźny wypadek podczas Mistrzostw Polski w Paralotniarstwie

Tragiczny wypadek w Prądocinie. 72-letni pieszy zmarł po potrąceniu na przejściu

Tragiczny pożar w Łodzi. Nie żyje 65-letnia kobieta, jedna osoba trafiła do szpitala

Blisko 28 mln zł dla kardiologii w Lublinie. USK Nr 4 zyskał nowoczesny sprzęt do diagnostyki i leczenia

Ewakuacja terminalu B na lotnisku w Katowicach

Miliony euro na rozwój zielonego gazu. Nowe wsparcie dla biometanu i biogazowni w Polsce

Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Zginął pracownik obsługi autostrady, trasa w kierunku Wrocławia zablokowana

Nocne działania TOPR w Tatrach. Ratownicy pomogli grotołazom opuścić Jaskinię Czarną

Brutalna napaść w Zabrzu. 21-latek postrzelony w twarz, pocisk minął oko o centymetr

Miała pomnożyć oszczędności, straciła fortunę. 62-latka oszukana przez fałszywych doradców inwestycyjnych

Ruszył sezon kąpielowy w Szczecinie. Ratownicy ponownie czuwają nad bezpieczeństwem plażowiczów

Policja rozbiła grupę zajmującą się kradzieżami aut. Są zatrzymani, przejęto pojazdy i narkotyki

Trwają poszukiwania na Zalewie Mietkowskim. Zaginionego mężczyzny wciąż nie odnaleziono

Gigantyczny pożar zakładu pod Słupskiem. Słychać eksplozje, trwa akcja gaśnicza

Puławy zyskają nowoczesne centrum przesiadkowe. Miasto podpisało kontrakt z wykonawcą

List gończy za 49-latkiem podejrzanym o zabójstwo

Makabryczne odkrycie w Zamościu. W mieszkaniu znaleziono ciała dwóch osób

Nawet 220 tys. zł za niewykorzystany urlop. NIK alarmuje o narastającym problemie w wojsku

Piorun uderzył w kobietę na Dolnym Śląsku

6. Małopolski Festiwal Balonowy. Piwniczna zachwyciła, Stary Sącz zawiódł przez aurę. Nadzieja na finał w Gródku nad Dunajcem

Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym w Częstochowie. Dwóch nastolatków walczy o życie

Nowa wieża kontroli lotów ma stać się wizytówką Gliwic

Letni rozkład Polregio. Więcej kursów nad Bałtyk i zmiany związane z modernizacją torów

Zderzenie dwóch pojazdów na DK72

Będzie gorąco, ale burzowo

Robert Lewandowski blisko MLS?