
Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył postępowanie przeciwko Mieszkowi R., który w maju 2025 roku zaatakował siekierą dwie osoby na terenie Uniwersytetu Warszawskiego. Portierka Audytorium Maximum zginęła, a pracownik Straży Uniwersyteckiej został ciężko ranny. Biegli uznali, że 22-latek w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów był niepoczytalny. Mężczyzna ma zostać umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Do tragedii doszło 7 maja 2025 roku na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszko R. zaatakował przy użyciu siekiery portierkę budynku Audytorium Maximum oraz pracownika Straży Uniwersyteckiej.
Kobieta odniosła śmiertelne obrażenia i zmarła na miejscu. Ranny strażnik w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Napastnika obezwładnił funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, który w tym czasie znajdował się na terenie uczelni w związku z zabezpieczeniem spotkania z udziałem ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.
Zarzuty po ataku
Dzień po tragedii 22-latek usłyszał zarzuty dotyczące zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, usiłowania zabójstwa pracownika Straży Uniwersyteckiej oraz znieważenia zwłok zmarłej kobiety.
W toku śledztwa przeprowadzono wielotygodniową obserwację podejrzanego w zamkniętym ośrodku. Na podstawie przeprowadzonych badań oraz opinii biegłych psychiatrów prokuratura uznała, że w momencie popełnienia czynów Mieszko R. nie był zdolny do rozpoznania ich znaczenia ani pokierowania swoim postępowaniem.
W kwietniu tego roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu wniosek o umorzenie postępowania z powodu niepoczytalności mężczyzny. Jednocześnie śledczy domagali się zastosowania wobec niego środka zabezpieczającego w postaci pobytu w szpitalu psychiatrycznym.
Sąd podjął decyzję
Posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury odbyło się w piątek, 28 sierpnia. Po jego zakończeniu adwokat Maciej Zaborowski, jeden z pełnomocników Mieszka R., poinformował, że sąd w całości przychylił się do stanowiska prokuratury.
Postępowanie zostało umorzone ze względu na niepoczytalność 22-latka.
Drugi z obrońców, adwokat Jacek Potulski, przekazał natomiast, że Mieszko R. trafi do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Pobyt w placówce nie został określony z góry na konkretny czas.
— Co pół roku sąd będzie decydował, czy jest zasadne jego dalsze stosowanie — wyjaśnił pełnomocnik.
Mieszko R. pochodzi z Gdyni. Przed tragicznym atakiem studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim.
dziennikbaltycki.pl






