
Niebezpieczna jazda po Dolnym Śląsku mogła zakończyć się tragedią. Policjanci ze Szklarskiej Poręby zatrzymali 49-letnią obywatelkę Czech, która prowadziła samochód będąc pod silnym wpływem alkoholu. Jej pojazd był w skrajnie złym stanie – brakowało w nim dwóch opon, a auto poruszało się wyłącznie na felgach.
Do zdarzenia doszło w nocy z 5 na 6 kwietnia, około godziny 1:50. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o samochodzie jadącym w kierunku Piechowic, z którego w trakcie jazdy odpadały elementy. Z relacji wynikało, że auto jedzie na uszkodzonych oponach i stwarza poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Policjanci szybko namierzyli pojazd i zatrzymali go do kontroli. Za kierownicą siedziała 49-letnia kobieta, która – jak ustalono – przyjechała z Jablonca na wycieczkę. Badanie alkomatem wykazało blisko 3 promile alkoholu w jej organizmie.
Stan techniczny auta dodatkowo potęgował niebezpieczeństwo. Samochód nie miał dwóch opon, a dalsza jazda odbywała się na samych felgach, które szorowały po asfalcie.
Kobieta została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. Po wykonaniu niezbędnych czynności zostanie doprowadzona do sądu, gdzie jej sprawa będzie rozpatrywana w trybie przyspieszonym. Pojazd został zabezpieczony i odholowany.
Policja przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu to jedno z największych zagrożeń na drogach. – Każda taka decyzja może prowadzić do tragicznych konsekwencji – podkreślają funkcjonariusze.
gazetawroclawska.pl