
Stacje paliw w pobliżu polsko-niemieckiej granicy przeżywają prawdziwe oblężenie. Różnice w cenach sięgające nawet 3 zł na litrze sprawiają, że kierowcy z Niemiec masowo przyjeżdżają tankować w Polsce. Rząd analizuje sytuację i nie wyklucza wprowadzenia ograniczeń.
Kolejki i wzmożony ruch
W miejscowościach przygranicznych, takich jak Lubieszyn, Świnoujście czy Zgorzelec, tworzą się długie kolejki samochodów na niemieckich tablicach. Kierowcy potrafią czekać kilkadziesiąt minut, by zatankować tańsze paliwo. W niektórych miejscach ruch jest na tyle duży, że utrudnia przejazd lokalnym mieszkańcom.
Jak wynika z ustaleń money.pl, sprzedaż paliwa w zachodniej części kraju rośnie, choć – jak podkreślają przedstawiciele branży – nie jest to jeszcze poziom wymagający natychmiastowej interwencji. Mimo to duża różnica cen nadal przyciąga klientów zza Odry.
Rząd analizuje sytuację
Według nieoficjalnych informacji decyzje dotyczące ewentualnych ograniczeń mogą zapaść w najbliższym czasie. Na razie prowadzone są analizy oraz rozmowy z firmami paliwowymi, w tym z Orlenem.
Premier Donald Tusk pod koniec marca zaznaczał, że rząd nie planuje wprowadzania limitów sprzedaży, obawiając się wywołania paniki i sztucznego zwiększenia kolejek. Jednocześnie nie wykluczył reakcji, jeśli skala tzw. turystyki paliwowej zacznie rosnąć.
Jakie ograniczenia wchodzą w grę?
Jeśli sytuacja się nasili, możliwe są działania o charakterze lokalnym – obejmujące wybrane powiaty przy granicy. Rozważane rozwiązania to m.in.:
- zakaz tankowania paliwa do kanistrów,
- ograniczenia dla pojazdów z zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi,
- obowiązek egzekwowania zasad przez obsługę stacji.
Rząd podkreśla jednak, że decyzje będą uzależnione od skali zjawiska. Nawet duże kolejki w kilku punktach nie muszą oznaczać konieczności wprowadzania ograniczeń, jeśli problem ma charakter lokalny.
Orlen uspokaja
PKN Orlen informuje, że wzrost sprzedaży w regionach przygranicznych nie jest zaskoczeniem i podobne sytuacje miały miejsce w przeszłości przy dużych różnicach cen.
Koncern zwraca uwagę, że ostatnio większe wzrosty sprzedaży odnotowano na wschodzie kraju – głównie w reakcji na doniesienia medialne o możliwych brakach paliwa. Na zachodzie natomiast sprzedaż utrzymuje się tylko nieznacznie powyżej średniej krajowej.
Tańsze paliwo dzięki rządowym działaniom
Niższe ceny paliw w Polsce to efekt działań rządu, w tym obniżki podatków oraz wprowadzenia maksymalnych stawek. Obecnie cena benzyny 95 wynosi maksymalnie 6,21 zł za litr, a oleju napędowego 7,87 zł.
se.pl