
Koszenie trawnika to codzienność dla wielu właścicieli ogrodów, ale niewłaściwe postępowanie z odpadami zielonymi może skończyć się karą finansową. Za wyrzucanie skoszonej trawy w niedozwolone miejsca lub jej spalanie na posesji grozi mandat sięgający nawet 500 zł.
Dbanie o ogród to nie tylko kwestia estetyki, ale również przestrzegania przepisów. W Polsce nie ma obowiązku regularnego koszenia trawy, jednak zaniedbana działka, która stwarza zagrożenie np. pożarowe, może już przyciągnąć uwagę odpowiednich służb. Dlatego warto wiedzieć, jakie działania są niedozwolone, by uniknąć problemów.
Jednym z najczęstszych błędów jest wyrzucanie resztek roślinnych do lasów, przydrożnych rowów czy na tereny publiczne. Takie zachowanie traktowane jest jako wykroczenie i może skutkować mandatem od 500 zł wzwyż. Najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z worków na odpady zielone odbieranych przez gminę albo założenie własnego kompostownika.
Należy również zadbać o porządek wokół posesji. Skoszona trawa pozostawiona na chodniku lub jezdni, szczególnie po deszczu, może stwarzać zagrożenie dla kierowców i rowerzystów. Równie ryzykowne jest spalanie trawy czy liści — w większości przypadków jest to zabronione i może zakończyć się mandatem, a nawet wyższą karą, jeśli sprawa trafi do sądu.
Kłopoty mogą pojawić się także w związku z hałasem. Używanie głośnych kosiarek w godzinach nocnych (między 22:00 a 6:00) lub bardzo wcześnie rano, szczególnie w weekendy, często prowadzi do konfliktów z sąsiadami. Dopuszczalny poziom hałasu w zabudowie mieszkaniowej wynosi około 65 decybeli w ciągu dnia i 56 decybeli w nocy, podczas gdy wiele urządzeń ogrodowych znacznie przekracza te wartości.
Jeśli hałas jest uporczywy i powtarzalny, może to skutkować interwencją policji i nałożeniem kary. Dlatego warto planować prace ogrodowe z uwzględnieniem nie tylko własnej wygody, ale też spokoju innych.
wp.pl