
Końcówka kwietnia przyniesie gwałtowną zmianę pogody. Jak informuje serwis Twoja Pogoda, już w niedzielę, 26 kwietnia, do Polski dotrze wyraźne ochłodzenie. Temperatura w niektórych regionach może spaść nawet poniżej zera, szczególnie nocą i nad ranem.
Jeszcze w sobotę, 25 kwietnia, aura była wyjątkowo przyjemna. W wielu miejscach termometry pokazały nawet 19°C, a najcieplej było na południu kraju. To jednak ostatni tak ciepły dzień przed nadejściem chłodnego frontu.
Według prognoz przez Polskę przejdzie front atmosferyczny, który sprowadzi zimne powietrze znad Arktyki. W kolejnych dniach maksymalne temperatury w ciągu dnia wyniosą zaledwie od 5 do 9°C. W górach możliwe są opady śniegu, a poranki i wieczory będą wyjątkowo chłodne.
Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej również potwierdzają ochłodzenie. W niedzielę temperatury maksymalne sięgną około 13°C, jednak na północy i północnym wschodzie nie przekroczą 10°C. W kolejnych dniach utrzyma się podobny trend — najcieplej będzie na południu i południowym zachodzie kraju.
Najzimniej zapowiada się czwartek, 30 kwietnia. Nocami mogą występować przymrozki, co stanowi zagrożenie dla rolników i sadowników.
Na szczęście prognozy na majówkę są bardziej optymistyczne. Od 1 maja temperatury zaczną rosnąć, a na początku miesiąca możliwe są nawet wartości sięgające 20°C.
o2.pl