
Na przejeździe kolejowym w obwodzie lwowskim doszło do groźnego incydentu z udziałem pociągu relacji Przemyśl – Kijów. Ciężarówka wjechała wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę, ignorując działającą sygnalizację świetlną i dźwiękową.
Jak poinformowały Koleje Ukraińskie, kierowca pojazdu nie zastosował się do zasad bezpieczeństwa obowiązujących na przejazdach kolejowych. W efekcie doszło do zderzenia z pociągiem nr 64.
Mimo groźnie wyglądającej sytuacji nikt nie odniósł obrażeń. Pasażerowie oraz załoga składu są cali, a wagony nie zostały uszkodzone. Sprawca zdarzenia oddalił się jednak z miejsca wypadku i jest poszukiwany.
Przewoźnik ponownie zaapelował do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności. Przypomniano, że przejazd przez tory jest dozwolony wyłącznie w wyznaczonych miejscach i tylko wtedy, gdy nie działa sygnalizacja ostrzegawcza. Kierowcy powinni bezwzględnie zatrzymać się przed przejazdem i upewnić się, że nie nadjeżdża pociąg.
To kolejny incydent na ukraińskiej kolei w ostatnich dniach. Jak podają media, wcześniej w obwodzie winnickim doszło do zderzenia dwóch składów – również bez ofiar. W tle tych wydarzeń pozostają także zmiany w procedurach bezpieczeństwa wprowadzone przez Koleje Ukraińskie w związku z zagrożeniami wynikającymi z działań wojennych prowadzonych przez Rosję.
interia.pl