
Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą na terenie Łodzi i okolic. Na jej koncie miały być napady z użyciem broni palnej oraz prowadzenie nielegalnych gier hazardowych. W sprawie zatrzymano 27 osób, a siedem z nich decyzją sądu trafiło do tymczasowego aresztu. Podejrzanym grozi nawet do 20 lat więzienia.
Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Łodzi we współpracy z policją i Krajową Administracją Skarbową. W skoordynowanej akcji wzięły udział 22 grupy realizacyjne, które jednocześnie weszły do ponad 20 wytypowanych miejsc. Wśród zatrzymanych znalazł się m.in. 61-letni mieszkaniec Łodzi, uznawany przez śledczych za lidera grupy.
Z ustaleń wynika, że przestępcy prowadzili sieć nielegalnych punktów z automatami do gier. W trakcie działań funkcjonariusze zabezpieczyli 91 takich urządzeń, a także ponad 850 gramów narkotyków. Dodatkowo ujawniono osoby poszukiwane przez organy ścigania.
Członkowie grupy mają również odpowiadać za rozboje z użyciem broni palnej. Według prokuratury napastnicy, grożąc pistoletami pracownikom nielegalnych salonów, rabowali gotówkę. Na tym etapie śledztwa potwierdzono dwa takie przypadki, jednak śledczy podejrzewają, że mogło ich być znacznie więcej.
Podczas akcji zabezpieczono także ponad 885 tysięcy złotych, sprzęt elektroniczny oraz nośniki danych, które będą analizowane. Sprawa ma charakter rozwojowy, co oznacza, że niewykluczone są kolejne zatrzymania i nowe zarzuty.
dzienniklodzki.pl