
Policjanci z Łodzi oraz funkcjonariusze Straży Granicznej działający w rejonie Bieszczad rozbili zorganizowaną grupę zajmującą się przemytem nielegalnych imigrantów do Polski. W sprawie zatrzymano sześciu obywateli Ukrainy, którzy – decyzją sądu – trafili do tymczasowego aresztu. Grożą im surowe kary.
Śledztwo w tej sprawie trwało od ponad roku. Punktem przełomowym była akcja przeprowadzona 4 lutego 2025 roku w pobliżu granicy ze Słowacją. Funkcjonariusze zatrzymali wtedy podejrzany samochód, którym kierował 42-letni obywatel Ukrainy. W aucie znajdowało się dwóch obywateli Wietnamu, z czego jeden przebywał w Polsce nielegalnie. Kierowca został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty organizowania nielegalnego przekraczania granicy.
W kolejnych miesiącach zatrzymano następne osoby powiązane z tym procederem. W Brzezinach w ręce policji wpadli dwaj Ukraińcy w wieku 31 i 34 lat, natomiast w samej Łodzi zatrzymano trzech kolejnych mężczyzn w wieku 33, 39 i 57 lat. Jak ustalili śledczy, grupa była odpowiedzialna za organizowanie przerzutów migrantów, głównie obywateli Wietnamu, przez granicę do Polski.
Z ustaleń wynika, że podejrzani działali w sposób zorganizowany, zajmując się transportem cudzoziemców oraz koordynacją ich nielegalnego przekraczania granicy. Funkcjonariusze z Zespołu do Walki z Handlem Ludźmi Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, wspólnie ze Strażą Graniczną z placówki w Lubaczowie, prowadzili działania operacyjne, które doprowadziły do zatrzymania wszystkich członków grupy.
Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec wszystkich podejrzanych tymczasowego aresztu. Śledztwo w sprawie nadal trwa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
dzienniklodzki.pl