
Niepozorny przedmiot sprzed kilku tysięcy lat, odnaleziony w okolicach Tarnowa, przez lata intrygował badaczy. Dopiero wykorzystanie nowoczesnej technologii pozwoliło odkryć, co kryje się w jego wnętrzu – bez konieczności jego uszkadzania.
Artefakt został odkryty w latach 90. podczas wykopalisk archeologicznych w Pasiece Otfinowskiej. Na stanowisku, datowanym na około 2000 lat p.n.e., znaleziono m.in. niewielki, owalny przedmiot, który przy poruszaniu wydawał delikatny dźwięk. Zyskał on nazwę „grzechotki z Pasieki Otfinowskiej” i trafił do zbiorów Muzeum Ziemi Tarnowskiej.
Przez długi czas nie było możliwości sprawdzenia, co znajduje się w środku zabytku, bez ryzyka jego zniszczenia. Rozwiązaniem okazała się współpraca z Instytutem Nafty i Gazu – Państwowym Instytutem Badawczym, gdzie artefakt poddano badaniu przy użyciu tomografii komputerowej.
Specjalistyczne skanowanie pozwoliło dokładnie przeanalizować strukturę przedmiotu. Okazało się, że posiada on stosunkowo grube ścianki oraz niewielką przestrzeń wewnętrzną. W środku znajdowały się drobne fragmenty gliny o różnej wielkości – to one odpowiadały za charakterystyczny dźwięk przy potrząsaniu.
Badacze liczą, że dalsza analiza wyników przyniesie kolejne informacje na temat funkcji i znaczenia tego nietypowego znaleziska. Obecnie artefakt można oglądać na wystawie stałej w Muzeum Historii Tarnowa i Regionu.
Nie jest to pierwszy raz, gdy zastosowano tę metodę do badania zbiorów muzeum. Wcześniej tomografię wykorzystano również przy analizie neolitycznego fragmentu figurki, znanego jako „noga z Gwoźdźca”, liczącego około 7 tysięcy lat.
gazetakrakowska.pl