
Coraz więcej nastolatków ma kontakt z mechanizmami hazardowymi, często bez wiedzy swoich opiekunów. Najnowsze dane wskazują, że zjawisko to nie jest już marginalne i coraz częściej zaczyna się w świecie gier online.
Z raportu programu „Nie daj się wciągnąć. MÓW DO MNIE – #TokTuMi” wynika, że aż jedna czwarta osób w wieku 17–18 lat miała styczność z formami hazardu, a 18% przyznaje, że uczestniczyło w takich aktywnościach w ciągu ostatniego miesiąca. Niepokojące są także dane dotyczące tzw. lootboxów — aż 76,6% młodych osób miało kontakt z treściami je promującymi.
Jak podkreśla Fundacja LOTTO im. Haliny Konopackiej, problem staje się coraz bardziej widoczny i wymaga pilnej reakcji. Prezes fundacji Marek Orzechowski zwraca uwagę, że skala zjawiska jest niepokojąca i dotyczy całego społeczeństwa, dlatego konieczne są działania edukacyjne i prewencyjne.
Dużą rolę w kształtowaniu zachowań młodzieży odgrywają lootboxy, czyli płatne skrzynki z losową zawartością w grach. Ich mechanizm jest zbliżony do hazardu — gracz płaci, nie wiedząc, co otrzyma w zamian.
Istotnym czynnikiem są także influencerzy i twórcy internetowi. Ponad połowa badanych (55,5%) wskazuje, że to właśnie oni mają największy wpływ na ich decyzje zakupowe i styl korzystania z gier, często większy niż rodzice.
Fundacja Mentalnie Równi zwraca uwagę, że problemem jest również brak rozmów w rodzinach. Aż 81% młodych osób nie rozmawia z rodzicami o wydatkach w grach, a 59% opiekunów nie dostrzega zagrożeń związanych z hazardem online.
Eksperci podkreślają, że młodzi funkcjonują dziś w cyfrowym środowisku, które dla dorosłych często pozostaje niewidoczne. Wczesny kontakt z mechanizmami przypominającymi hazard może prowadzić do utrwalania ryzykownych zachowań w przyszłości.
Rosnąca popularność gier online, łatwy dostęp do płatnych funkcji oraz silny wpływ mediów społecznościowych sprawiają, że temat staje się jednym z kluczowych wyzwań wychowawczych i społecznych współczesnych czasów.
gazetawroclawska.pl