
Na zdjęciu Lamborghini Huracán Evo prezentowane na targach we Frankfurcie.
Nietypowe zdarzenie miało miejsce podczas Poznań Motor Show 2026 na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Według relacji jednego z czytelników, luksusowe Lamborghini Huracán Evo zostało zaprezentowane na wystawie bez wiedzy osoby uprawnionej do jego użytkowania.
Z ustaleń wynika, że właściciel pojazdu miał dowiedzieć się o jego obecności na targach dopiero dzięki wpisom w mediach społecznościowych. Po zgłoszeniu sprawy organizatorowi samochód został usunięty z ekspozycji i wyjechał z terenu wydarzenia.
Sytuacja wzbudziła spore kontrowersje. Według zgłaszającego, pojazd o wartości około 1,5 mln zł opuścił targi w towarzystwie osoby, która nie była ani jego właścicielem, ani nie posiadała odpowiednich uprawnień. Auto miało być prezentowane jako element promocji firm Flux&Still oraz Baltic Drive Festival, jednak nie wiadomo, w jaki sposób znalazło się w ich dyspozycji.
Sprawa może mieć poważniejsze konsekwencje prawne. Istnieje podejrzenie naruszenia przepisów dotyczących przywłaszczenia mienia, a zgłoszenie miało trafić do policji, która bada okoliczności zdarzenia.
Do sprawy odniosła się także przedstawicielka Grupy MTP, podkreślając, że organizator nie odpowiada bezpośrednio za weryfikację własności eksponatów.
– Pojazd był częścią ekspozycji targowej, natomiast to wystawcy ponoszą odpowiedzialność za legalność prezentowanych przedmiotów i posiadanie do nich praw – wyjaśniła Karolina Nawrot.
Jak zaznaczono, organizator deklaruje współpracę z odpowiednimi służbami w celu wyjaśnienia, czy doszło do wprowadzenia w błąd. Jednocześnie podkreślono, że w trakcie trwania targów nie zgłoszono oficjalnie kradzieży pojazdu, co mogłoby skutkować natychmiastową interwencją policji.
gloswielkopolski.pl