
Choć Czechy od lat uchodzą za kraj o wyjątkowej kulturze piwnej, najnowsze dane pokazują wyraźny spadek konsumpcji tego trunku. Jak informuje dziennik „Mladá fronta DNES”, spożycie piwa osiągnęło najniższy poziom w historii pomiarów, mimo że wciąż pozostaje bardzo wysokie na tle Europy.
Statystyki Czeskiego Związku Browarów i Słodowni wskazują, że w 2025 roku produkcja piwa spadła o 4,3 proc., do poziomu 19,96 mln hektolitrów. Konsumpcja zmniejszyła się o 3,2 proc. rok do roku, a przeciętny mieszkaniec Czech wypił około 121 litrów piwa, czyli o 4 litry mniej niż wcześniej.
Spadek odczuwają również producenci eksportujący piwo do innych krajów, m.in. na Słowację i do Niemiec, gdzie również obserwuje się mniejsze zainteresowanie tym napojem.
Jednocześnie rośnie popularność piwa bezalkoholowego. W 2025 roku jego produkcja osiągnęła 1,68 mln hektolitrów, co oznacza wzrost o 4 proc. w skali roku. W ciągu ostatniej dekady spożycie tego typu napojów wzrosło ponad dwukrotnie. Już około 60 proc. Czechów deklaruje regularne sięganie po piwo bezalkoholowe, szczególnie w okresie letnim lub w sytuacjach, gdy prowadzą samochód.
Zmienia się również sposób konsumpcji. Coraz mniej piwa spożywa się w lokalach gastronomicznych – w 2025 roku było to 28 proc., czyli o 1 punkt procentowy mniej niż rok wcześniej. Większość konsumpcji przenosi się do domów.
Eksperci wskazują, że zmiana wynika z nowych nawyków społecznych. Czesi coraz częściej stawiają na zdrowy styl życia, umiarkowanie i jakość zamiast ilości. W efekcie rośnie zainteresowanie różnorodnymi i rzemieślniczymi wariantami piwa.
Mimo spadków Czechy nadal pozostają jednym z liderów spożycia piwa na świecie, a branża – według ekspertów – wciąż radzi sobie stosunkowo dobrze na tle innych segmentów rynku alkoholi w Europie.
rmf24.pl