
Do poważnego wypadku doszło w poniedziałkowe popołudnie, 4 maja, na drodze ekspresowej S1 w Mysłowicach. W wyniku zderzenia dwóch samochodów ciężarowych jeden z pojazdów stanął w płomieniach. Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji służb ratunkowych, a na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Trasa w kierunku Pyrzowic została całkowicie zablokowana, co spowodowało poważne utrudnienia dla kierowców. Na miejscu prowadzona była akcja gaśnicza oraz działania ratunkowe.
Zablokowana S1 i akcja służb ratunkowych
Według informacji przekazanych przez policję, do zdarzenia doszło z udziałem dwóch ciężarówek, z których jedna zapaliła się tuż po zderzeniu. Skala zdarzenia sprawiła, że konieczne było zaangażowanie wielu służb, w tym zespołów ratownictwa medycznego oraz LPR.
Droga w stronę lotniska w Pyrzowicach pozostaje nieprzejezdna, a utrudnienia mogą potrwać jeszcze kilka godzin.
Objazdy i apel do kierowców
Policja wyznaczyła objazdy przez węzeł Lędziny, aby rozładować narastające korki. Kierowcy podróżujący w stronę Dąbrowy Górniczej i Pyrzowic powinni unikać zablokowanego odcinka i stosować się do poleceń służb.
Ruch w przeciwnym kierunku, w stronę Bielska-Białej, odbywa się bez większych zakłóceń. Jednak dodatkowe spowolnienia mogą powodować kierowcy zwalniający, by obserwować miejsce zdarzenia.
Służby apelują o zachowanie ostrożności i rozwagę na drodze.
dziennikzachodni.pl