
Na Półwyspie Helskim strażacy musieli dwukrotnie walczyć z ogniem. Po sobotniej akcji gaśniczej w niedzielę, 3 maja, w lesie ponownie pojawiły się zarzewia pożaru wymagające kolejnej interwencji służb.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do pomorskich strażaków w sobotę, 2 maja. Ogień objął teren leśny, a działania ratowników utrudniały gęsty dym oraz gęste zarośla. Fragment akcji gaśniczej opublikowali w internecie druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Helu.
Jak przekazał młodszy kapitan Maciej Kuptz, rzecznik Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Pucku, spłonęło około pół hektara leśnej ściółki. Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej, czyli kilkunastu ratowników.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń, a sytuację udało się opanować. Jednak następnego dnia strażacy z Helu i Jastarni ponownie zostali wezwani do lasu, ponieważ w pogorzelisku nadal tlił się ogień i konieczne było dogaszenie terenu.
dziennikbaltycki.pl