
Turyści na Krupówkach w Zakopanem.
Luke Patrick Hoogmoed, holenderski podróżnik i twórca internetowy, który od lat przemierza Europę, przygotował własny ranking najbardziej niedocenianych i najbardziej przecenianych miejsc na Starym Kontynencie. W zestawieniu nie zabrakło polskiego akcentu – na liście miast, które jego zdaniem cieszą się zbyt dużym rozgłosem, znalazło się Zakopane.
Zdaniem podróżnika wiele osób pomija mniej oczywiste kierunki, które potrafią pozytywnie zaskoczyć atmosferą, historią i lokalnym charakterem. Wśród takich miejsc wymienił między innymi Kiszyniów. Stolica Mołdawii, choć rzadko odwiedzana przez turystów, urzekła go spokojem oraz rozwijającą się sceną gastronomiczną.
Duże wrażenie zrobiła na nim również Ryga. Holender zwrócił uwagę na wyjątkową architekturę, klimat miasta oraz bogatą ofertę restauracji i kawiarni. Jego zdaniem stolica Łotwy należy do najbardziej niedocenianych kierunków turystycznych w Europie.
W gronie pozytywnych odkryć znalazł się także Belgrad. Podróżnik podkreślił, że serbska stolica często bywa niesłusznie oceniana jako szara i mało atrakcyjna, podczas gdy w rzeczywistości oferuje bogate życie kulturalne, ciekawą historię i przyjaznych mieszkańców.
Nie wszystkie popularne miejsca zyskały jednak jego uznanie. Wśród najbardziej przereklamowanych lokalizacji wymienił m.in. Split i Dubrownik. Choć docenił ich walory turystyczne, uznał, że ogromna liczba odwiedzających często odbiera przyjemność ze zwiedzania.
Podobne zastrzeżenia miał wobec Pragi. Według niego czeska stolica zachwyca architekturą i klimatem, jednak w sezonie turystycznym bywa tak zatłoczona, że trudno w pełni cieszyć się jej urokami. Zdecydowanie lepiej odwiedzać ją poza okresem wakacyjnym.
Na liście przecenionych atrakcji znalazło się także słoweńskie Jezioro Bled. Choć krajobrazy wokół jeziora uznał za wyjątkowo malownicze, stwierdził, że po obejrzeniu głównych atrakcji możliwości spędzania czasu są tam ograniczone.
W gronie miejsc ocenionych jako przereklamowane znalazło się również Zakopane. Zdaniem Holendra największy problem stanowią tłumy turystów oraz coraz bardziej komercyjny charakter miasta. Podkreślił jednak, że same Tatry pozostają jednym z najpiękniejszych regionów górskich w Europie.
Znacznie wyżej ocenił natomiast Wysokie Tatry po słowackiej stronie granicy. Według niego oferują one bardziej spokojną atmosferę, mniej zatłoczone szlaki oraz bardziej autentyczne doświadczenie kontaktu z górami. To właśnie tam, jego zdaniem, warto rozpocząć odkrywanie tatrzańskich krajobrazów.
onet.pl