
Prokuratura nadal bada okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło na autostradzie A1 w rejonie Tuszyna. W czołowym zderzeniu dwóch samochodów zginęły dwie osoby, w tym znany łódzki stomatolog, prof. Marcin Kozakiewicz. Kluczowe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego kierowca Citroena poruszał się autostradą pod prąd?
Do tragedii doszło w nocy z 23 na 24 maja. Około godziny 2:25 samochód marki Citroen, prowadzony przez 69-letniego obywatela Czech, poruszał się niewłaściwym pasem ruchu i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Audi.
Siła uderzenia była ogromna. Oba pojazdy stanęły w płomieniach, a autostrada w kierunku Gdańska pozostawała zablokowana przez około osiem godzin.
Kierowca Citroena zginął na miejscu, nie mając szans na opuszczenie płonącego pojazdu. Trzy osoby podróżujące Audi zostały przewiezione do szpitala. Wśród nich był prof. Marcin Kozakiewicz, który mimo wysiłków lekarzy zmarł kilka dni później wskutek odniesionych obrażeń.
Prokuratura czeka na wyniki badań
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, śledztwo nadal trwa, a kluczowe ekspertyzy nie zostały jeszcze zakończone.
Śledczy oczekują na opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej dotyczącą przyczyny śmierci kierowcy Citroena. Zlecono również badania toksykologiczne, które mają pomóc ustalić, czy mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych substancji.
Przesłuchano już świadków zdarzenia, a do sprawy został powołany także biegły zajmujący się rekonstrukcją wypadków drogowych.
Nadal nie wiadomo, dlaczego jechał pod prąd
Według dotychczasowych ustaleń bezpośrednią przyczyną tragedii było poruszanie się Citroena pod prąd autostradą i czołowe zderzenie z Audi. Nadal jednak nie udało się ustalić, co doprowadziło do tak niebezpiecznej sytuacji.
Śledczy analizują różne scenariusze — od pomyłki kierowcy po inne okoliczności, które mogły wpłynąć na jego zachowanie. Odpowiedzi mogą przynieść wyniki badań oraz opinie biegłych.
Do czasu zakończenia postępowania prokuratura nie wyklucza żadnej z hipotez.
expressilustrowany.pl