Wypadek na A1 pod Tuszynem. Śledczy wciąż wyjaśniają, dlaczego kierowca jechał pod prąd

Fot. Facebook/OSP Tuszyn

Prokuratura nadal bada okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło na autostradzie A1 w rejonie Tuszyna. W czołowym zderzeniu dwóch samochodów zginęły dwie osoby, w tym znany łódzki stomatolog, prof. Marcin Kozakiewicz. Kluczowe pytanie pozostaje bez odpowiedzi: dlaczego kierowca Citroena poruszał się autostradą pod prąd?

Do tragedii doszło w nocy z 23 na 24 maja. Około godziny 2:25 samochód marki Citroen, prowadzony przez 69-letniego obywatela Czech, poruszał się niewłaściwym pasem ruchu i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Audi.

Siła uderzenia była ogromna. Oba pojazdy stanęły w płomieniach, a autostrada w kierunku Gdańska pozostawała zablokowana przez około osiem godzin.

Kierowca Citroena zginął na miejscu, nie mając szans na opuszczenie płonącego pojazdu. Trzy osoby podróżujące Audi zostały przewiezione do szpitala. Wśród nich był prof. Marcin Kozakiewicz, który mimo wysiłków lekarzy zmarł kilka dni później wskutek odniesionych obrażeń.

Prokuratura czeka na wyniki badań

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim, śledztwo nadal trwa, a kluczowe ekspertyzy nie zostały jeszcze zakończone.

Śledczy oczekują na opinię biegłego z zakresu medycyny sądowej dotyczącą przyczyny śmierci kierowcy Citroena. Zlecono również badania toksykologiczne, które mają pomóc ustalić, czy mężczyzna znajdował się pod wpływem alkoholu lub innych substancji.

Przesłuchano już świadków zdarzenia, a do sprawy został powołany także biegły zajmujący się rekonstrukcją wypadków drogowych.

Nadal nie wiadomo, dlaczego jechał pod prąd

Według dotychczasowych ustaleń bezpośrednią przyczyną tragedii było poruszanie się Citroena pod prąd autostradą i czołowe zderzenie z Audi. Nadal jednak nie udało się ustalić, co doprowadziło do tak niebezpiecznej sytuacji.

Śledczy analizują różne scenariusze — od pomyłki kierowcy po inne okoliczności, które mogły wpłynąć na jego zachowanie. Odpowiedzi mogą przynieść wyniki badań oraz opinie biegłych.

Do czasu zakończenia postępowania prokuratura nie wyklucza żadnej z hipotez.

expressilustrowany.pl

Tragiczny wypadek pod Toruniem. Nie zauważył drzewa na jezdni 

Ponad 12 mln zł na nowoczesny sprzęt dla Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej

Polacy latają do Turcji po nowy wygląd. Internet nie odpuszcza memów o „tureckich zębach” i przeszczepach włosów

Uważaj na te silniki. Mogą oznaczać kosztowne problemy po zakupie używanego auta

Zarzuty dla kierowcy autobusu po wypadku na przejeździe kolejowym w Częstochowie

Przejażdżka quadami przy granicy skończyła się mandatami. Straż Graniczna zatrzymała pięciu mężczyzn

Mieszkania w Zakopanem coraz droższe. Wysokie ceny utrudniają życie mieszkańcom

Nietypowe znaleziska w lasach pod Pleszewem. Poszukiwacze natrafili na historyczne artefakty

Rekordowe półrocze lotniska w Gdańsku. Liczba podróżnych wzrosła o 11 procent

CBŚP rozbiło grupę przemycającą narkotyki z Hiszpanii. Wśród podejrzanych członkowie jednej rodziny

Syreny alarmowe zabrzmią dziś w całej Polsce. To tylko ogólnokrajowe ćwiczenia

Pociągi wracają do Poddębic po 17 latach. Pierwsze regularne kursy ruszą w grudniu

Polska narażona na zagrożenia na Bałtyku. Eksperci ostrzegają przed sabotażem

Dron z Polski zestrzelony nad Iranem? Wrak przypomina Tiguara M.

Zarobki Polaków nadal rosną. GUS opublikował najnowsze dane

“Wynośmy się stąd”. Coraz więcej Niemców myśli o emigracji

Tour de Pologne Women w Zamościu

Wypadek w Czernichowie. Nie żyją rowerzystka i kierowca ciężarówki. Do sieci trafiło nagranie

Ryk silników i wielkie serca. Charytatywne wyścigi wraków w Separowie dla 18-miesięcznego Tadzika

Muchy znikną z kuchni. Wystarczą dwie popularne przyprawy

Tragiczne zdarzenie drogowe na A4. Nie żyje kobieta

Groźna sytuacja na jeziorze Niegocin. 11-latek stracił panowanie nad skuterem wodnym

Dramatyczny wypadek pod Łukowem. Matka i dwoje małych dzieci walczą o życie, kierująca trafiła do aresztu

Wykolejenie pociągu w Małopolsce. Wagony wpadły do rzeki Poprad

Hiszpanki skarżą się na zachowanie konduktorki PKP Intercity. Przewoźnik odpowiada

„Motomrówka”, „Baba Jaga” i „DżuDżu”. Kraków ma własną „flotę cieni”, choć większość nigdy nie wpłynie na Wisłę

Tragiczny finał po zakupie sera od polskiego sprzedawcy. Kobieta zmarła z powodu listeriozy

Nie zapłaciły za komunię. Restauracja ujawniła dane klientek. Sprawa wywołała dyskusję o granicach prawa

Ponad 67 kilogramów narkotyków przejętych przez policję. Dwie osoby zatrzymane