
Dzięki szybkiej reakcji pracowników ochrony udało się zapobiec zniszczeniu składu kolejowego w Kędzierzynie-Koźlu. Jeden z mężczyzn, którzy mieli przygotowywać się do wykonania graffiti na pociągu, został zatrzymany i przekazany policji.
Do zdarzenia doszło 4 czerwca na terenie bocznicy kolejowej POLREGIO w Kędzierzynie-Koźlu. Patrol agencji ochrony zauważył czterech ubranych na ciemno mężczyzn, którzy mieli przy sobie plecaki i zachowywali się w sposób wzbudzający podejrzenia.
Według informacji przekazanych przez przedstawicieli przewoźnika, mężczyźni przygotowywali się do naniesienia graffiti na jeden ze stojących składów kolejowych.
Pracownicy ochrony natychmiast podjęli interwencję. Po krótkim pościgu udało się zatrzymać jednego z podejrzanych. Pozostałym trzem osobom udało się uciec przed przybyciem służb.
35-latek miał przy sobie puszki z farbą
Na miejsce została wezwana policja, która wylegitymowała zatrzymanego mężczyznę. Okazało się, że jest to 35-letni obywatel Niemiec.
Funkcjonariusze znaleźli przy nim puszki z farbą, które miały posłużyć do wykonania graffiti. Za wtargnięcie na teren kolejowy i popełnione wykroczenie mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Graffiti to kosztowny problem dla kolei
Przedstawiciele przewoźnika podkreślają, że nielegalne malowanie pociągów generuje wysokie koszty związane z usuwaniem farby i przywracaniem wagonów do odpowiedniego stanu technicznego oraz estetycznego.
Koszt czyszczenia jednego wagonu może wynosić od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych, w zależności od zakresu zniszczeń.
Kolej przypomina również, że wstęp na tereny kolejowe przez osoby nieuprawnione jest zabroniony i może stwarzać zagrożenie dla życia oraz zdrowia. Każdy przypadek nielegalnego przebywania na takich obszarach powinien być niezwłocznie zgłaszany odpowiednim służbom.
nto.pl