
Nowe zasady zapisów na wakacyjne dyżury w łódzkich przedszkolach wywołały niezadowolenie części rodziców. Wielu z nich zwraca uwagę, że po pierwszym etapie naboru ich dzieci nie otrzymały miejsca na wszystkie potrzebne terminy, a niektórym nie udało się zakwalifikować do żadnej z wybranych placówek.
W tym roku miasto wprowadziło zmieniony system organizacji opieki wakacyjnej. Zamiast dotychczasowych zapisów na poszczególne tygodnie, wakacje podzielono na trzy trzytygodniowe okresy. Podczas elektronicznej rekrutacji rodzice mogli wskazać maksymalnie trzy przedszkola dla jednego wybranego turnusu.
To rozwiązanie spotkało się z krytyką części rodzin, zwłaszcza tych, których dzieci uczęszczają do placówek zamkniętych na czas wakacji. Niektórzy rodzice podkreślają, że mimo wskazania kilku alternatywnych przedszkoli nie otrzymali miejsca na wszystkie potrzebne tygodnie opieki.
W poprzednich latach system wyglądał inaczej. Dyżurujące przedszkola funkcjonowały zazwyczaj przez cały lipiec lub sierpień, a rodzice mogli zapisywać dzieci na krótsze, tygodniowe okresy. Zdaniem wielu opiekunów taki model dawał większą elastyczność i łatwiej było dopasować opiekę do planów urlopowych oraz obowiązków zawodowych.
Sprawa stała się przedmiotem internetowej petycji skierowanej do władz miasta. Jej autorzy argumentują, że część rodzin może mieć trudności z zapewnieniem dzieciom opieki przez cały okres wakacyjny. Dokument zyskał jednak dotychczas stosunkowo ograniczone poparcie.
Urząd Miasta Łodzi tłumaczy, że zmiana zasad była związana między innymi z koniecznością organizacji urlopów dla pracowników przedszkoli. Jak podkreślają przedstawiciele magistratu, nauczyciele oraz personel placówek również muszą mieć możliwość wykorzystania należnego wypoczynku.
Miasto uspokaja jednocześnie, że obecna rekrutacja nie została jeszcze zakończona. Rodzice zakwalifikowanych dzieci muszą najpierw potwierdzić przyjęte miejsca i określić, w których tygodniach dziecko faktycznie będzie korzystać z opieki. Dopiero po zakończeniu tego etapu zostanie opublikowana lista wolnych miejsc, które trafią do kolejnego naboru.
Według danych magistratu na każdy wakacyjny turnus przygotowano około pięciu tysięcy miejsc. Samorząd zwraca również uwagę, że doświadczenia z poprzednich lat pokazują, iż część rodzin ostatecznie rezygnuje z wcześniej zarezerwowanej opieki. W ubiegłym roku z przedszkoli podczas wakacji korzystało około 70 proc. dzieci zapisanych na dyżury.
Władze miasta przekonują więc, że po zakończeniu wszystkich etapów rekrutacji większość zgłaszanych obecnie problemów powinna zostać rozwiązana, a dzieci potrzebujące opieki znajdą miejsce w wakacyjnie dyżurujących placówkach.
dzienniklodzki.pl