
Zaczęło się niewinnie — od zdjęć, wiadomości i deklaracji uczuć. 79-letnia mieszkanka Ząbkowic Śląskich uwierzyła, że nawiązała relację z niemieckim żołnierzem przebywającym na misji w Strefie Gazy. Mężczyzna szybko zaczął prosić ją o pieniądze. Kobieta przekazała mu łącznie ponad 50 tys. zł.
Nie mogli rozmawiać przez telefon
Mężczyzna miał skontaktować się z seniorką w internecie. Przedstawił się jako niemiecki żołnierz przebywający na misji w Strefie Gazy. Wysyłał kobiecie zdjęcia i regularnie z nią korespondował.
Nie dochodziło jednak do rozmów telefonicznych ani kontaktu za pośrednictwem kamerki. Oszust miał wiarygodne wyjaśnienie — twierdził, że charakter jego misji oraz działania wojenne uniemożliwiają mu prowadzenie takich rozmów.
– Nie rozmawiali przez telefon ani za pośrednictwem kamerki. Mężczyzna tłumaczył, że ze względu na charakter misji i działania wojenne jego dowódca zabronił kontaktów telefonicznych. Miał mieć możliwość jedynie wysyłania wiadomości. Z czasem korespondencja zaczęła nabierać coraz bardziej osobistego charakteru – mówi podkomisarz Katarzyna Mazurek z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich.
Najpierw uczucia, później prośby o pieniądze
Z czasem internetowa znajomość miała przerodzić się w coś więcej. Mężczyzna deklarował zainteresowanie 79-latką, opowiadał o swoich uczuciach i wspólnej przyszłości. Przekonywał, że chce przyjechać do Polski i rozpocząć z kobietą prawdziwą relację.
Pojawiła się jednak przeszkoda — brakowało mu pieniędzy na podróż.
Seniorka uwierzyła w przedstawioną historię i przekazała mu pierwszą kwotę, wynoszącą kilka tysięcy złotych. Wkrótce pojawiły się następne prośby.
Mężczyzna miał tłumaczyć, że wcześniejszy przelew nie wystarczy. Potrzebował pieniędzy na zorganizowanie zastępstwa podczas misji. Inny żołnierz miał przejąć jego obowiązki, dzięki czemu on sam mógłby wyjechać do Polski i spotkać się z kobietą.
Wykorzystując informacje zdobyte podczas wcześniejszej korespondencji, stopniowo nakłaniał seniorkę do kolejnych przelewów. Kobieta, przekonana, że pomaga osobie, z którą łączy ją bliska relacja, przekazywała następne pieniądze.
Łącznie straciła ponad 50 tys. zł.
Zdjęcia wzbudziły podejrzenia
Przełom nastąpił, gdy mężczyzna zwrócił się do niej z kolejną prośbą o pieniądze. Tym razem kobieta zaczęła mieć wątpliwości.
Postanowiła dokładniej przyjrzeć się zdjęciom, które wcześniej otrzymywała. Zaczęła podejrzewać, że część z nich mogła zostać wygenerowana lub zmodyfikowana przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
79-latka zdecydowała się wówczas zgłosić sprawę policji.
Funkcjonariusze przypominają, że tego rodzaju przestępstwa często zaczynają się od budowania emocjonalnej więzi, a nie od bezpośredniej prośby o pieniądze.
– Oszust nie zaczyna od pieniędzy, najpierw zdobywa zaufanie. To właśnie jest najważniejszy element tzw. oszustwa romantycznego. Przestępca wyszukuje osoby, które szukają znajomości, kontaktu, bliskości czy relacji. Zakłada fałszywy profil, często wykorzystując zdjęcia atrakcyjnych osób, niejednokrotnie w mundurach. Pamiętajmy, że osoba poznana w internecie może nie być tym, za kogo się podaje – dodaje podkomisarz Katarzyna Mazurek.
gazetawroclawska.pl

