Odnaleźli skarb, który przetrwał wojnę. 18 witraży z Bazyliki Mariackiej czekało w składnicy

Fot. WUOZ/Marcin Tymiński

Przez ponad osiem dekad uznawano je za bezpowrotnie utracone. Podczas inwentaryzacji zabytków w Gdańsku odkryto jednak osiemnaście neogotyckich kwater witrażowych pochodzących z Bazyliki Mariackiej. Jak się okazało, cenne elementy wystroju przetrwały działania wojenne i przez lata pozostawały w składnicy konserwatorskiej.

Witraże ocalały, choć nikt nie znał ich historii

Los witraży po zakończeniu wojny przez lata pozostawał zagadką. W marcu 1945 roku, podczas działań wojennych w Gdańsku, miały zostać zniszczone. Tymczasem po wojnie skrzynia zawierająca witraże w niewyjaśnionych okolicznościach trafiła do składnicy konserwatorskiej.

Na początku lat 90. XX wieku obiekty przeszły jedynie podstawowe prace konserwatorskie. Następnie przekazano je do kościoła św. Katarzyny. Prawdopodobnie planowano wykorzystać je ponownie jako element dekoracji świątyni. Zamierzenia te nie zostały jednak zrealizowane, a sytuację dodatkowo zmienił ostatni pożar kościoła.

– Po wojnie, w nieznanych okolicznościach, do składnicy konserwatorskiej trafiła skrzynia z witrażami. Na początku lat 90. XX wieku poddano je tylko wstępnej konserwacji, a następnie przekazano do kościoła św. Katarzyny. Prawdopodobnie miały stać się częścią wystroju świątyni. Te plany pokrzyżował ostatni pożar kościoła – informuje Marcin Tymiński, rzecznik prasowy Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Gdańsku.

Niezwykłe odkrycie podczas inwentaryzacji

Przełom nastąpił dopiero kilka dni temu. W trakcie prowadzonej inwentaryzacji zabytków znajdujących się w składnicy konserwatorskiej pracownicy, wspólnie z pracownią konserwatorską Katarzyny i Arkadiusza Burzyńskich, rozpoznali prawdziwe pochodzenie przechowywanych obiektów.

Okazało się, że w skrzyni znajdowało się 18 neogotyckich kwater witrażowych z Bazyliki Mariackiej.

– Dopiero kilka dni temu, w ramach akcji inwentaryzacji zabytków ze składnicy konserwatorskiej, wraz z pracownią konserwatorską państwa Katarzyny i Arkadiusza Burzyńskich odkryliśmy, że mamy do czynienia z… osiemnastoma neogotyckimi kwaterami witrażowymi z Bazyliki Mariackiej – oznajmia Marcin Tymiński.

O tym, co przedstawiają zachowane fragmenty, opowiedziała Magdalena Kosińska, kierowniczka Wydziału ds. Zabytków Ruchomych PWKZ w Gdańsku. To właśnie ona ustaliła ich pochodzenie.

– Na jednej z nich widoczna jest postać Chrystusa, na innej klęcząca kobieta oraz dwie inne postacie – mówi Magdalena Kosińska.

Jak podkreślają specjaliści, odnalezione przedstawienia wyróżniają się bardzo wysokim poziomem artystycznym. Zwraca uwagę także ich starannie dobrana, wysmakowana kolorystyka.

Inskrypcja wskazała fundatorów

Kluczową wskazówką w ustaleniu historii witraży okazał się napis zachowany na jednym z nich:

„Franz ud Rose Steffens Anno Domini 1897”.

Informacje dostępne w literaturze wskazują, że rodzina Steffensów finansowała wykonanie witraży przeznaczonych dla kościoła Najświętszej Marii Panny w Gdańsku, czyli dzisiejszej Bazyliki Mariackiej. Według tych ustaleń fundatorzy mieli zostać również przedstawieni na jednym z witraży.

To właśnie inskrypcja i historyczne informacje pozwoliły połączyć odnalezione elementy z Bazyliką Mariacką.

Franz Wilhelm Steffen był cenionym malarzem i fundatorem Parku Steffensów przy dzisiejszej Alei Zwycięstwa w Gdańsku. Obiekt ten kilka lat temu został wpisany do rejestru zabytków. W XIX wieku rodzina Steffensów należała do grona najbardziej wpływowych i zasłużonych rodzin związanych z miastem.

Kto stworzył dzieła?

Wciąż nie ma ostatecznej pewności, kto dokładnie wykonał odnalezione witraże. Wstępna hipoteza wskazuje na pracownię Carla Ludwika Tuercke z Żytawy.

To właśnie w tej pracowni w latach 1885–1888 powstało 13 witraży, które następnie trafiły między innymi do prezbiterium kościoła.

Odnalezione kwatery wymagają teraz kolejnego etapu prac. Specjaliści przygotują je do konserwacji, a po jej zakończeniu mają wrócić do miejsca, z którego pochodziły.

– Teraz witraże, których pochodzenie ostatecznie odkryliśmy, czekają prace konserwacyjne. Po nich, po 81 latach, powrócą do Bazyliki Mariackiej – stwierdza Marcin Tymiński.

dziennikbaltycki.pl

Rakieta wylądowała na drzewie. Strażacy musieli interweniować w Kluczach

Śmierć Polaka nad jeziorem Garda. Ciało 38-latka znaleziono na brzegu

Czy zabraknie węgla na zimę? „Deficyt będzie rósł”

Tragiczny wypadek w Tychach. 51-letni rowerzysta zginął po potrąceniu przez BMW

Inspekcja Handlowa skontrolowała stacje paliw. Te miejsca nie przeszły kontroli

Czy 2 listopada 2026 będzie wolny od pracy? Sejm zdecydował

Długość życia w Europie wraca do poziomu sprzed pandemii. Widać duże różnice między krajami

Tragiczny wypadek w Trzcianie. Zginęła 22-letnia kobieta

Policja rozbiła narkotykowy proceder. Siedmiu zatrzymanych i ponad 400 gramów zabezpieczonych substancji

Generał odchodzi z Akademii Wojsk Lądowych. Rektor podał powód swojej rezygnacji

Zabrał ze sklepu skarbonkę dla chorego dziecka. Policjanci szybko go namierzyli

Dzień po zderzeniu pociągu z ciężarówką znów było groźnie. Auto znalazło się między rogatkami

Zażartował o broni podczas odprawy. Na pokład już nie wszedł, a do tego dostał mandat

Czekolada ma dziś swoje święto. Od starożytnego napoju po ulubiony słodki przysmak

Nowe zasady dla początkujących kierowców już obowiązują. 17-latkowie za kierownicą, ale z dodatkowymi ograniczeniami

Polska popiera blokadę mięsa z Brazylii. Producenci chcą jednak dodatkowych zabezpieczeń

Nastolatkowie czekali na pociąg. Zostali zaatakowani przez grupę, poszło o piłkarski szalik

Zamiast grzybów znaleźli amunicję. Na dolnośląskiej łące leżały pociski z czasów wojny

Sinsay otwiera się na inne marki. Marketplace ma zaoferować ponad 100 tys. produktów

Ryanair szykuje wielką inwestycję na Śląsku. W grę wchodzi 500 mln euro i setki nowych miejsc pracy

Tragiczny finał nocnego wypadku pod Zamościem. 43-latek zginął po dachowaniu

Sąd nie zgodził się na areszt dla matki 5-miesięcznego dziecka. Prokuratura składa zażalenie

Dino trzecim największym pracodawcą w Polsce. Sieć zatrudnia już 60 tys. osób

Niezwykłe odkrycie przy ul. Wrońskiej w Lublinie. Ziemia skrywała fragmenty żydowskich macew

Nowatorska operacja w Szczecinie. Lekarze po raz pierwszy w Polsce wymienili zużyty staw skokowy