
Niebezpieczna sytuacja na tym samym przejeździe kolejowym w Gdańsku-Lipcach. Zaledwie dzień po zderzeniu pociągu PKP Intercity z ciężarówką przy ul. Niegowskiej kierująca samochodem osobowym wjechała za zamknięte rogatki. Kobieta utknęła między zaporami, a znajdujący się w pobliżu świadkowie ruszyli jej na pomoc. Aby umożliwić kierującej wydostanie się z pułapki, wyłamali szlaban.
Do zdarzenia doszło na przejeździe kolejowym przy ul. Niegowskiej. Miejsce to dzień wcześniej było świadkiem poważnego wypadku z udziałem pociągu i samochodu ciężarowego.
Tym razem również mogło dojść do tragedii. Samochód osobowy marki Nissan znalazł się pomiędzy rogatkami. Kierująca zdołała opuścić pojazd, a znajdujące się w pobliżu osoby pomogły jej wydostać samochód z niebezpiecznego miejsca.
Świadkowie wyłamali rogatkę, dzięki czemu auto mogło opuścić przejazd.
Policja dostała zgłoszenie o uszkodzonej rogatce
O godz. 8.15 dyżurny gdańskiej policji otrzymał informację o zniszczonym szlabanie. Osoba zgłaszająca zauważyła leżącą na ziemi rogatkę i powiadomiła służby, obawiając się o bezpieczeństwo kierowców.
Na miejscu funkcjonariusze zastali ekipę techniczną, która zajmowała się naprawą uszkodzonego urządzenia. Kierującej Nisanem nie było już wtedy na miejscu.
– O godz. 8.15 oficer dyżurny odebrał zgłoszenie, że przy ul. Niegowskiej jest zniszczony szlaban. Zgłaszającym była osoba, która przechodząc zauważyła, że szlaban leży na ziemi i z uwagi na niebezpieczeństwo, poinformowała służby. Policjanci pojechali na miejsce, była tam ekipa techniczna, która dokonywała naprawy rogatki. Kierującej autem już tam nie było – informuje asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce do czasu usunięcia awarii i zadbali o bezpieczeństwo pozostałych uczestników ruchu.
Świadkowie pomogli kobiecie wydostać się z przejazdu
Policjanci zabezpieczyli również nagrania przedstawiające całe zdarzenie, które trafiły do internetu. Widać na nich samochód osobowy znajdujący się pomiędzy rogatkami.
– Zabezpieczyliśmy nagrania, które pojawiły się w sieci i widać na nich, że kobieta samochodem marki Nissan utknęła między rogatkami. Przechodnie, być może nawet ratując jej życie, wyrwali szlaban, dzięki czemu kobieta mogła bezpiecznie wyjechać – dodaje asp. szt. Mariusz Chrzanowski.
Kierująca została już skontaktowana z policją. Sprawą zajmą się funkcjonariusze wydziału zajmującego się przestępstwami w ruchu drogowym i wykroczeniami KMP w Gdańsku. Kobieta ma stawić się w komendzie.
Czy zabezpieczenia na przejeździe działają prawidłowo?
Tym razem nie doszło do potrącenia ani zderzenia z pociągiem. Nikt również nie został poszkodowany. Policja zamierza jednak sprawdzić, dlaczego doszło do niebezpiecznej sytuacji i czy urządzenia na przejeździe funkcjonowały prawidłowo.
Nie bez znaczenia jest fakt, że zdarzenie miało miejsce zaledwie dzień po poważnym wypadku w tym samym miejscu.
– Jest taka możliwość, więc ten wątek też będziemy sprawdzali, w tym m.in. prawidłowość działania sygnalizacji oraz zapór – mówi oficer prasowy KMP w Gdańsku.
Policja kontaktuje się także z Zakładami Linii Kolejowych w Gdyni. Funkcjonariusze chcą, aby przejazd został objęty szczególnym nadzorem i sprawdzony pod kątem działania wszystkich zabezpieczeń. Rozważana ma być również możliwość zastosowania dodatkowych rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo.
Dzień wcześniej pociąg uderzył w ciężarówkę
Jeszcze dzień wcześniej, 3 września około godz. 13.25, na tym samym przejeździe doszło do zderzenia pociągu PKP Intercity relacji Gdynia–Zielona Góra z samochodem ciężarowym.
Na miejsce skierowano siedem zastępów Państwowej Straży Pożarnej z Gdańska, w tym Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Technicznego GDAŃSK oraz oficera operacyjnego KM PSP.
Wypadek wyglądał poważnie, jednak wstępnie wykluczono obecność osób ciężko rannych. Kierowca ciężarówki, który odniósł obrażenia, był przytomny i został przewieziony do szpitala na dalsze badania.
Kilku pasażerów pociągu oraz maszynista zgłaszało natomiast drobne urazy. Nie było jednak konieczności transportowania ich do szpitala.
Powtórzenie się niebezpiecznej sytuacji dzień po tym zdarzeniu sprawiło, że policjanci chcą dokładnie sprawdzić zarówno zachowanie kierującej, jak i stan oraz prawidłowość działania zabezpieczeń na przejeździe.
dziennikbaltycki.pl

