Taki widok zdarza się niezwykle rzadko. Trzy wilki uchwycone podczas patrolu w RPN

Fot. Facebook/RPN/R. Stefański

Niecodzienne spotkanie miał podczas porannego obchodu pracownik Roztoczańskiego Parku Narodowego. W pewnym momencie na jego drodze pojawiły się trzy wilki. Zwierzęta udało się sfotografować w ich naturalnym środowisku.

„To się nazywa spotkanie!”

Zdjęcia niezwykłego spotkania zostały opublikowane w mediach społecznościowych Roztoczańskiego Parku Narodowego. Fotografie wykonano podczas porannego patrolu.

– Poranny patrol w RPN. To się nazywa spotkanie! – napisano przy zdjęciach.

I rzeczywiście, takie ujęcia należą do rzadkości. Wilki prowadzą skryty tryb życia i zazwyczaj unikają kontaktu z człowiekiem. Zobaczenie ich w naturalnym środowisku, a tym bardziej możliwość sfotografowania kilku osobników jednocześnie, jest więc wyjątkowym wydarzeniem.

W Polsce żyje około 2 tys. wilków

Szacuje się, że w Polsce żyje około 2 tys. wilków. Canis lupus należy do największych drapieżników występujących w naszym kraju.

Wilki są zwierzętami stadnymi. Tworzą grupy nazywane watahami, które mogą wspólnie polować na większe zwierzęta. W ich diecie znajdują się m.in. sarny, jelenie, łosie, a także dziki.

Przez lata wilki kojarzone były przede wszystkim z południową i wschodnią częścią Polski. Obecnie występują jednak także w innych regionach kraju, w tym na Lubelszczyźnie.

Wilki unikają ludzi

Choć spotkanie z wilkiem może budzić niepokój, zwierzęta te z reguły nie stanowią zagrożenia dla człowieka. Wręcz przeciwnie – zazwyczaj starają się unikać ludzi i pozostawać poza ich zasięgiem.

Jeżeli podczas spaceru zauważymy wilka, nie należy próbować do niego podchodzić ani gwałtownie uciekać. Najlepiej spokojnie się wycofać i dać zwierzęciu przestrzeń.

Wilk najczęściej sam wcześniej zauważy lub wyczuje człowieka i oddali się, zanim ten zdąży go dostrzec. Właśnie dlatego fotografie takie jak te wykonane podczas patrolu RPN są wyjątkowe – możliwość zobaczenia kilku wilków z bliska w ich naturalnym środowisku zdarza się naprawdę rzadko.

dziennikwschodni.pl

Nocny pożar pod Wojniczem. Drewniany dom spłonął doszczętnie, jedna osoba ranna

Tysiące żurawi zebrały się na Polesiu. Ptaki szykują się do wielkiej podróży

Ciało 36-latka ukryto pod betonem. Pięciu mężczyzn przed sądem, trzy kobiety czekają na wyrok

Seria podpaleń w Legnicy. Policja zatrzymała 35-latka po pościgu świadków

Bezpłatna tomografia płuc na NFZ. Nowy program rusza już 1 października

Niepłacisz abonamentu RTV? Fiskus może sięgnąć po pieniądze. Rekordowa egzekucja to 137 tys. zł

Robaczkowo zamiast Wystawy Pająków. Nowa atrakcja w Sky Tower we Wrocławiu

Amerykanie sprawdzą miejsca pod bazy w Polsce. Na Dolnym Śląsku wraca temat „Fortu Trump”

MPK Poznań ma poważny problem z kadrami. Brakuje kierowców i motorniczych

Ziemia osunęła się na pracownika. 26-latek został przysypany podczas prac w Rydułtowach

Maszyniści zwolnią przed przejazdami kolejowymi. W piątek pociągi mogą mieć duże opóźnienia

Nastolatek zmarł po zdarzeniu nad Bolszewką. Śledczy próbują ustalić, jak znalazł się w rzece

Pijany za kierownicą, bez prawa jazdy i mimo zakazu. 32-letni Ukrainiec zostanie wydalony z Polski

Coraz młodsi pacjenci z bólem szyi. Lekarz ostrzega przed skutkami godzin ze smartfonem

Tłumy na tratwach w Pieninach. Flisacy liczą, że sezon zakończą z wynikiem ponad 300 tys. turystów

Miał być niemieckim żołnierzem na misji. 79-latka przelała mu ponad 50 tys. zł

Zarzut znęcania się nad końmi. Sędzia jeździectwa miała bić i kopać zwierzęta

Mieli trafić do więzienia, ale się ukrywali. Policjanci znaleźli 44-latka w łóżku

83-letni rowerzysta potrącony w Raciborzu. Kierowca Volkswagena nie ustąpił pierwszeństwa

Pociąg z Lublina do Szczecina uderzył w ciężarówkę. 20 osób poszkodowanych

Z Łodzi do Warszawy rowerem. Powstanie trasa przez Koluszki i Skierniewice

Nocna awantura w Oławie. 25-latek miał grozić sąsiadowi pistoletem

Polski robot kroczący podbija targi obronne. Honey Badger powstał w Poznaniu

Kontener z Tajlandii skrywał fortunę. KAS przejęła prawie 15 mln papierosów

Pomyliła zjazd na S6 i ruszyła pod prąd. 27-latka była pijana