
Na budowie A2.
Autostrada A2, która docelowo miała połączyć zachodnią i wschodnią granicę Polski, na razie nie dotrze do Białorusi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wstrzymała przygotowania do realizacji ostatniego, liczącego 6,8 km fragmentu między węzłem Dobryń a przejściem granicznym w Kukurykach. Decyzja jest związana z sytuacją geopolityczną i napiętymi relacjami z Białorusią.
Obecnie kierowcy mają do dyspozycji 588,3 km autostrady A2. Do zakończenia pozostałych inwestycji na wschodzie kraju konieczne jest wybudowanie jeszcze dwóch odcinków. Pierwszy, o długości 16,2 km, połączy Białą Podlaską z Kijowcem, a drugi, liczący 9,3 km, poprowadzi do węzła Dobryń.
Oba fragmenty mają być gotowe w 2029 r. Dzięki nim autostrada zapewni dojazd do terminala samochodowego w Koroszczynie, obsługującego transport towarowy na granicy z Białorusią.
Nie wiadomo, kiedy inwestycja ruszy dalej
Ostatni odcinek Dobryń–Kukuryki pozostaje na etapie przygotowań. Postępowanie dotyczące zezwolenia na realizację inwestycji jest zawieszone, a jego wznowienie uzależniono od poprawy sytuacji politycznej. GDDKiA nie podaje terminu powrotu do prac.
Problemy dotyczą również budowy wcześniejszych fragmentów A2. Szczególnie opóźnia się przetarg na odcinek Biała Podlaska–Kijowiec. Postępowanie komplikują spory dotyczące wyboru wykonawcy i kolejne odwołania. W efekcie zakończenie tej części trasy przesunięto na 2030 r.
Oznacza to, że nawet dojazd autostradą do Koroszczyna będzie możliwy później, niż pierwotnie zakładano. Bezpośredniego połączenia A2 z granicą polsko-białoruską na razie nie przewidziano.
motoryzacja.interia.pl
