
Od 1 listopada obowiązuje nowa danina obejmująca nadzwyczajne zyski przedsiębiorstw działających na rynku paliwowym. Rząd liczy, że do budżetu państwa wpłynie z tego tytułu około 5,2 mld zł. Podatek obejmie okres od 1 marca 2026 r. do 31 marca 2027 r.
Nowe przepisy przewidują 60-procentową stawkę od nadwyżkowych zysków firm zajmujących się produkcją paliw oraz ich obrotem z zagranicą. Podstawą wyliczenia będzie część przychodów przekraczająca poziom wynikający z marży osiągniętej w 2025 r., powiększonej o 20 proc. W przypadku przedsiębiorstw, które nie produkują paliw, danina nie może przekroczyć połowy ich dochodu lub zysku netto.
Według rządu rozwiązanie ma przejąć część dodatkowych dochodów koncernów paliwowych, osiągniętych w związku ze wzrostem marż po zaostrzeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie i zakłóceniami dostaw ropy.
Wpływy z nowego podatku mają pomóc w finansowaniu programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który zakłada czasowe obniżanie cen na stacjach poprzez redukcję akcyzy i VAT. Koszt dwóch wcześniejszych odsłon programu wyniósł łącznie około 5,2 mld zł. Ministerstwo Finansów szacuje, że kolejna, obowiązująca od października do grudnia 2026 r., może pochłonąć nawet 4,8 mld zł.
Ustawę podpisał prezydent Karol Nawrocki, kierując ją jednocześnie do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.
money.pl
