
W środę rano, 28 października, na stacji kolejowej w Starych Kozubach w powiecie łaskim doszło do pożaru granulatu siarki przewożonego w wagonie towarowym. Do akcji skierowano dziesięć zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczną grupę ratownictwa chemicznego z Łodzi. Nikt nie został poszkodowany, a służby nie stwierdziły konieczności ewakuacji okolicznych mieszkańców.
Zgłoszenie wpłynęło do strażaków około godz. 7.21. Dyżurny ruchu PKP poinformował, że z jednego z wagonów wydobywa się siarka. Po przybyciu na miejsce ratownicy ustalili, że doszło do powierzchniowego pożaru przewożonego granulatu.
Płonący wagon odłączono od składu
Aby zabezpieczyć pozostałe wagony, składnik pociągu, w którym pojawił się ogień, odseparowano od reszty składu i przestawiono na boczny tor. Przed rozpoczęciem gaszenia konieczne było również wyłączenie napięcia w sieci trakcyjnej i jej uziemienie. Dopiero po wykonaniu tych czynności strażacy przystąpili do akcji gaśniczej.
Ogień udało się ugasić, jednak działania służb nie zakończyły się od razu. Ratownicy rozpoczęli kontrolę głębszych warstw granulatu, by sprawdzić, czy wewnątrz ładunku nie pozostały miejsca, w których ogień mógłby ponownie się pojawić.
Kontrolowano stężenie siarkowodoru
Ze względu na rodzaj przewożonego materiału na miejscu pracowali również specjaliści z grupy ratownictwa chemicznego z Łodzi. W trakcie działań monitorowano stężenie siarkowodoru w otoczeniu wagonu.
Według informacji przekazanych przez straż pożarną nie było potrzeby ewakuowania mieszkańców okolicy. Nie odnotowano również osób poszkodowanych.
Na razie nie podano szczegółowych informacji dotyczących przyczyny pożaru. Strażacy sprawdzali, czy w głębszych partiach przewożonego granulatu nie znajdują się pozostałe zarzewia ognia.
dzienniklodzki.pl
