Tysiące ptaków i bobry do odstrzału? Kontrowersje wokół planów w Stawach Milickich

Fot. Depositphotos
Bóbr europejski.

Plany odstrzału zwierząt w rezerwacie Stawy Milickie na Dolnym Śląsku wywołują sprzeciw przyrodników. Spółka zarządzająca gospodarstwem rybackim chce ograniczyć liczebność bobrów, czapli i kormoranów. W grę wchodzi nawet 2,7 tys. ptaków. Obrońcy przyrody ostrzegają jednak, że takie działania mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów i budzą szczególne wątpliwości na obszarze objętym ochroną.

Spółka Stawy Milickie wystąpiła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu o zgodę na odstrzał redukcyjny bobra europejskiego. Kontrowersje budzą również plany dotyczące czapli i kormoranów. Według informacji „Gazety Wrocławskiej” odstrzał może objąć nawet 2,7 tys. ptaków.

Sprawa wywołuje dyskusję o tym, jak pogodzić interesy gospodarki rybackiej z ochroną dzikich zwierząt na jednym z najcenniejszych przyrodniczo obszarów Polski.

Bobry, czaple i kormorany na celowniku

Stawy Milickie to rozległy kompleks stawów hodowlanych położony w Dolinie Baryczy. Od wielu lat prowadzona jest tam gospodarka rybacka, a jednocześnie teren stanowi ważne siedlisko licznych gatunków ptaków wodnych i błotnych.

Obecność dzikich zwierząt stanowi jednak wyzwanie dla hodowców. Bobry mogą uszkadzać groble i inne elementy infrastruktury wodnej, natomiast czaple i kormorany żywią się rybami, co powoduje straty w gospodarstwach.

Przedstawiciele branży rybackiej wskazują, że szczególnie dotkliwe są szkody powodowane przez kormorany. Według szacunków przedstawionych przez Stawy Milickie ptaki te zjadły w ubiegłym roku około 260 ton ryb, przede wszystkim młodych osobników. 

RMF24

Przyrodnicy kwestionują skuteczność odstrzału

Plany ograniczenia liczebności zwierząt budzą sprzeciw środowisk zajmujących się ochroną przyrody.

Jednym z podnoszonych argumentów jest możliwość ponownego zasiedlenia terenu przez kolejne osobniki. Zdaniem przeciwników odstrzału samo usunięcie zwierząt nie musi więc oznaczać trwałego rozwiązania problemu.

Kontrowersje dotyczą również charakteru samego obszaru. Stawy Milickie są bowiem nie tylko miejscem produkcji ryb, ale także rezerwatem przyrody, którego jednym z podstawowych celów jest zachowanie cennych siedlisk i występujących tam gatunków.

Jeden z najważniejszych rezerwatów w Polsce

Rezerwat przyrody Stawy Milickie obejmuje około 5,3 tys. hektarów. Jest największym rezerwatem ornitologicznym w Polsce i jednym z najważniejszych miejsc występowania ptaków wodno-błotnych.

Obszar ma również znaczenie międzynarodowe. Został objęty ochroną w ramach konwencji ramsarskiej, dotyczącej szczególnie cennych terenów podmokłych. 

Gov.pl

+1

Jednocześnie Stawy Milickie należą do najważniejszych ośrodków hodowli karpia w kraju. Roczna produkcja tej ryby przekracza tam 600 ton. Hodowcy muszą mierzyć się nie tylko ze stratami powodowanymi przez zwierzęta, ale również z niedoborami wody i suszą hydrologiczną. 

RMF24

Czy dojdzie do odstrzału zwierząt?

Wniosek o odstrzał bobrów nie oznacza automatycznie zgody na jego przeprowadzenie. Zwierzęta te podlegają w Polsce ochronie gatunkowej, a odstępstwa od obowiązujących zakazów wymagają odpowiednich zezwoleń.

Sprawa Stawów Milickich pokazuje, jak trudne może być pogodzenie działalności gospodarczej z ochroną przyrody. Z jednej strony hodowcy wskazują na wymierne straty, z drugiej przyrodnicy podają w wątpliwość zasadność i długofalową skuteczność odstrzału.

Ostateczne rozstrzygnięcia będą miały znaczenie zarówno dla przyszłości gospodarki rybackiej, jak i ochrony zwierząt zamieszkujących ten wyjątkowy obszar.

gazetawroclawska.pl

Pionierskie operacje w Lublinie. Lekarze usunęli całe płuco przy użyciu robota da Vinci

BMW wypadło z drogi i dachowało w Łódzkiem. 38-letni kierowca trafił do szpitala

Tysiące ptaków i bobry do odstrzału? Kontrowersje wokół planów w Stawach Milickich

Policja i Straż Graniczna ruszyły do lasów. Trwa kontrola grzybiarzy

Na kasztanach można zarobić. Sprawdź, ile płacą za kilogram w skupie

Chipsy o smaku bekonu znikną ze sklepów? Unijne przepisy budzą obawy producentów

Ile wydamy na Wszystkich Świętych? Ponad połowa Polaków szykuje większy budżet

Zderzenie dwóch aut w Grudziądzu. Siedem osób rannych, w tym dzieci

Znalazły chorego jenota. Natychmiast wezwały pomoc

Uratował 17 osób z płonącego budynku. Policjant z Chorzowa otrzyma dodatkową pomoc

Pościg za pijanym kierowcą w powiecie tarnowskim. Samochód dachował, 62-latek zatrzymany

Potrącony borsuk trafił pod opiekę specjalistów. Pomogli mu poznańscy strażnicy miejscy

Poznała mężczyznę na portalu randkowym i straciła 26,5 tys. zł. Oszust podawał się za mieszkańca Finlandii

Więcej pociągów ze Śląska. PKP Intercity zapowiada nowe połączenia i częstsze kursy

Niezwykłe odkrycie na polu bitwy pod Dubienką. Odnaleziono fragmenty broni sprzed ponad 230 lat

Rozbito międzynarodową grupę przestępczą. Prali pieniądze z internetowych oszustw, a skala procederu sięgała 337 mln zł

Tak będzie wyglądać Krynica Express. Nowa kolej gondolowa połączy centrum uzdrowiska z Czarnym Potokiem

Ponad 4 kilogramy narkotyków znalezione w garażu i samochodzie. Podejrzany trafił do aresztu

Norki, łasice i mangusteczki mają nowy dom w poznańskim zoo. Drewniana konstrukcja powstała na targach Budma

Żart o bombie na lotnisku w Gdańsku miał poważne konsekwencje. 61-latka nie poleciała do Norwegii

Ogromny wiatrak stoi na polu pod Częstochową. Ma 54 metry wysokości i nigdy nie zaczął produkować prądu

Kierowniczka laboratorium w lubelskim szpitalu z zarzutem oszustwa. Śledczy badają też drugi wątek

Schował się pod wersalką przed policjantami. 29-latek był poszukiwany, a w domu znaleziono narkotyki

Ile kosztują chryzantemy, znicze i stroiki przed Wszystkimi Świętymi? Sprawdziliśmy ceny w Poznaniu

Pożar na parkingu Galerii Krakowskiej. Ewakuowano całe centrum handlowe

Jechał 194 km/h na drodze S10. To kolejny kierowca przyłapany po śmiertelnym wypadku

Nowy falochron w Pucku coraz bliżej. Zakończono ważny etap budowy

Wisła potrzebuje nowej stacji GOPR. Ratownicy mają działkę i projekt, ale brakuje pieniędzy

Skażona woda w ośmiu miejscowościach. Sanepid ostrzega mieszkańców